Porady prawne od 2006 roku
Zapytaj prawnika ›

Fałszywe zaświadczenie o zarobkach na polecenie przełożonego – odpowiedzialność karna

Stan prawny na: 2026-09-09

Samo przygotowanie lub podpisanie nieprawdziwego firmowego zaświadczenia o zatrudnieniu i zarobkach dla banku nie oznacza automatycznie poświadczenia nieprawdy z art. 271 K.k. Sąd Najwyższy wskazał, że zwykłe prywatne zaświadczenie pracodawcy dotyczące zatrudnienia i wynagrodzenia nie jest co do zasady dokumentem wystawianym na podstawie szczególnego publicznoprawnego uprawnienia wymaganego przez art. 271 § 1 K.k.

Ryzyko karne trzeba oceniać według sposobu sporządzenia dokumentu, celu kredytowego i rzeczywistej roli pracownika. W grę mogą wchodzić przede wszystkim art. 297 K.k., art. 270 K.k., art. 286 K.k. oraz odpowiedzialność za świadome współdziałanie, natomiast techniczne wykonanie polecenia bez wiedzy o fałszu może prowadzić do odmiennej oceny.

Fałszywe zaświadczenie o zarobkach na polecenie przełożonego – odpowiedzialność karna
Najważniejsze:
  • Zwykłe prywatne zaświadczenie pracodawcy o zatrudnieniu i zarobkach przeznaczone dla banku nie jest automatycznie dokumentem z art. 271 § 1 K.k.; Sąd Najwyższy w sprawie V KK 112/12 wykluczył tę kwalifikację dla takiego zaświadczenia.
  • Samo firmowe pełnomocnictwo, zakres obowiązków lub upoważnienie do podpisywania zaświadczeń nie tworzy publicznoprawnego uprawnienia wymaganego przez art. 271 § 1 K.k.
  • Przy wykorzystaniu fałszywych lub nierzetelnych dokumentów do uzyskania kredytu kluczowy jest art. 297 K.k.; bezpośrednio dotyczy on przede wszystkim osoby przedkładającej dokument.
  • Art. 270 K.k. wchodzi w grę, gdy dokument został podrobiony lub przerobiony, np. sfałszowano cudzy podpis. Sama nieprawdziwa treść autentycznego dokumentu nie oznacza jeszcze podrobienia.
  • Pracownik przygotowujący dokument może odpowiadać za świadome współdziałanie, ale techniczne przepisanie danych bez wiedzy o ich fałszu może wyłączać odpowiedzialność za umyślne pomocnictwo.

Czy prywatne zaświadczenie o zarobkach podpada pod art. 271 K.k.?

Art. 271 § 1 K.k. dotyczy funkcjonariusza publicznego albo innej osoby uprawnionej do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne. Nie wystarcza więc samo stwierdzenie, że dokument zawiera nieprawdziwe dane i może mieć znaczenie dla banku. Trzeba jeszcze ustalić, czy osoba wystawiająca dokument należy do szczególnego kręgu podmiotów wskazanych w tym przepisie.

W wyroku z 27 czerwca 2012 r., V KK 112/12, Sąd Najwyższy odniósł się wprost do wystawionego przez pracodawcę zaświadczenia o zatrudnieniu i wysokości zarobków. Uznał, że dokument ten dotyczy prywatnoprawnego stosunku zatrudnienia, a brak szczególnych regulacji nadających mu cechę zaufania publicznego ze skutkiem wobec wszystkich oznacza, że jego wystawienie nie następuje na podstawie szczególnego uprawnienia właściwego dla art. 271 § 1 K.k. W konsekwencji samo posługiwanie się takim stwierdzającym nieprawdę zaświadczeniem nie realizowało również art. 273 K.k.

Tę linię potwierdza wyrok Sądu Najwyższego z 8 marca 2016 r., IV KK 379/15. Sąd wskazał, że „uprawnienie” do wystawienia dokumentu w rozumieniu art. 271 § 1 K.k. musi mieć charakter publicznoprawny. Nie obejmuje ono zwykłej kompetencji do uczestniczenia w obrocie prywatnoprawnym ani sporządzania dokumentów związanych ze stosunkami prywatnoprawnymi. Dlatego samo firmowe upoważnienie, pełnomocnictwo, zakres obowiązków czy faktyczne zajmowanie się kadrami nie wystarcza, aby pracownika uznać z tego powodu za „inną osobę uprawnioną” w rozumieniu art. 271 § 1 K.k.

Nie należy jednak przenosić tej zasady mechanicznie na każdy dokument związany z zatrudnieniem. Dokumenty mające szczególną podstawę ustawową i określony przez prawo charakter wymagają odrębnej oceny. Dotyczy to także takich dokumentów pracowniczych jak świadectwo pracy, którego nie należy oceniać wyłącznie przez analogię do zwykłego prywatnego zaświadczenia o zarobkach. Więcej o samych znamionach tego czynu wyjaśniamy w materiale o odpowiedzialności karnej za poświadczenie nieprawdy w dokumentach.

Kiedy wchodzi art. 297 K.k. przy zaświadczeniu dla banku?

Jeżeli nieprawdziwe zaświadczenie ma służyć uzyskaniu kredytu, pożyczki lub innego świadczenia wskazanego w ustawie, centralne znaczenie może mieć art. 297 § 1 K.k.. Przepis obejmuje przedłożenie w celu uzyskania takiego finansowania dokumentu podrobionego, przerobionego, poświadczającego nieprawdę albo nierzetelnego, a także nierzetelnego pisemnego oświadczenia dotyczącego okoliczności istotnej dla uzyskania wsparcia. Odpowiedzialność za ten czyn nie wymaga, aby bank ostatecznie udzielił kredytu i wypłacił pieniądze; istotne jest już przedłożenie dokumentu w wymaganym celu.

To rozróżnienie jest szczególnie ważne przy prywatnym zaświadczeniu pracodawcy. Dokument może nie spełniać znamion dokumentu z art. 271 K.k., a mimo to być dokumentem nierzetelnym w rozumieniu art. 297 § 1 K.k. Dlatego wykluczenie art. 271 nie oznacza, że sprawa jest obojętna karnie.

Bezpośrednim sprawcą art. 297 § 1 K.k. jest przede wszystkim osoba, która przedkłada dokument w celu uzyskania finansowania dla siebie albo dla kogoś innego. Pracownik przygotowujący fałszywe dane może jednak odpowiadać za współdziałanie na zasadach art. 18 K.k., jeżeli świadomie ułatwia popełnienie czynu, np. wie, że tworzy nierzetelne zaświadczenie właśnie po to, aby zostało złożone w banku. Przy ocenie pomocnictwa trzeba wykazać zamiar ułatwienia konkretnego czynu zabronionego, a nie tylko fakt wykonania czynności służbowej.

Podobny problem praktyczny opisujemy w sprawie dotyczącej próby uzyskania pożyczki na sfałszowane zaświadczenie o zarobkach.

Przykład

Pracownik kadr wpisuje do firmowych zaświadczeń fikcyjne zatrudnienie i zawyżone zarobki, wiedząc, że dokumenty mają zostać złożone przez inne osoby w bankach. Sam nie składa wniosków kredytowych. Taki stan faktyczny nie pozwala automatycznie przypisać mu art. 271 K.k. tylko dlatego, że był upoważniony w firmie do podpisywania zaświadczeń, ale może uzasadniać ocenę jego zachowania jako świadomego współdziałania przy przestępstwie z art. 297 K.k.

Przygotowywałeś zaświadczenia, które trafiły do banku?

Znaczenie ma nie tylko treść dokumentu, ale też Twój zakres obowiązków, wiedza o celu jego użycia i sposób wykorzystania zaświadczenia. Prawnik może ocenić, czy ryzyko dotyczy art. 297, 270, 286 K.k. albo świadomego współdziałania.

Sprawdź swoją sytuację przed przesłuchaniem ›

Kiedy dokument jest podrobiony lub przerobiony z art. 270 K.k.?

Art. 270 § 1 K.k. chroni autentyczność dokumentu. Chodzi przede wszystkim o podrobienie dokumentu, jego przerobienie albo użycie takiego dokumentu jako autentycznego. Przykładem może być sfałszowanie podpisu przełożonego, stworzenie zaświadczenia mającego uchodzić za dokument pochodzący od innej osoby albo zmiana treści już wystawionego dokumentu.

Sama nieprawdziwa treść autentycznego dokumentu nie jest automatycznie podrobieniem. Jeżeli osoba rzeczywiście działająca za pracodawcę podpisuje własnym nazwiskiem firmowe zaświadczenie, ale wpisuje w nim fałszywą kwotę wynagrodzenia, trzeba oddzielnie ocenić treść dokumentu i sposób jego wykorzystania. Art. 270 nie staje się właściwą kwalifikacją tylko dlatego, że informacja w dokumencie jest nieprawdziwa.

Inaczej jest, gdy ingerencja dotyczy pochodzenia lub autentyczności dokumentu. Granicę tę dobrze pokazują sprawy dotyczące podpisania dokumentu za inną osobę i odpowiedzialności z art. 270 K.k..

Przykład

Specjalista kadrowy wpisuje zawyżone wynagrodzenie do autentycznego zaświadczenia i podpisuje je własnym nazwiskiem jako osoba działająca za pracodawcę. Sama fałszywa treść nie przesądza jeszcze o art. 270 K.k. Jeżeli jednak ten sam pracownik skanuje podpis dyrektora i umieszcza go na dokumencie tak, aby zaświadczenie wyglądało na podpisane przez dyrektora, pojawia się odrębne ryzyko kwalifikacji z art. 270 § 1 K.k.

Art. 286 K.k. – gdy bank rozporządzi mieniem pod wpływem oszustwa

Jeżeli wykorzystanie fałszywych danych prowadzi do wprowadzenia banku w błąd i do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, trzeba dodatkowo ocenić art. 286 § 1 K.k. Jest to odrębna konstrukcja od art. 297 K.k.: art. 297 koncentruje się na przedłożeniu określonych nierzetelnych dokumentów lub oświadczeń w celu uzyskania finansowania, natomiast art. 286 wymaga doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez oszukańczy mechanizm.

Jeżeli bank odrzuci wniosek, brak jest dokonanego oszustwa z art. 286 § 1 K.k. wyłącznie na podstawie samego złożenia dokumentu, choć w zależności od ustaleń może być analizowane usiłowanie. Jednocześnie art. 297 § 1 K.k. może być już dokonany z chwilą przedłożenia dokumentu w wymaganym celu. Gdy finansowanie zostaje udzielone pod wpływem wprowadzenia banku w błąd, możliwa jest ocena zbiegu przepisów, jeżeli zachowanie realizuje znamiona obu czynów. Dla art. 286 trzeba wykazać niekorzystne rozporządzenie mieniem; nie należy utożsamiać go mechanicznie wyłącznie z fizyczną wypłatą gotówki.

Odpowiedzialność pracownika wykonującego polecenie przełożonego

Polecenie przełożonego nie tworzy automatycznego immunitetu od odpowiedzialności karnej. Nie oznacza jednak również, że każda osoba, która technicznie wykonała polecenie, odpowiada za czyn popełniany przez innych. Przy przestępstwach umyślnych trzeba ustalić, co pracownik wiedział, co przewidywał i jaki był jego zamiar.

Jeżeli pracownik otrzymał dane od osoby odpowiedzialnej, nie miał dostępu do dokumentacji kadrowej, nie znał osoby wskazanej w zaświadczeniu i zgodnie z organizacją pracy jedynie przepisał informacje do formularza, może to przemawiać przeciwko przypisaniu mu umyślnego współdziałania. Samo niedbalstwo lub możliwość dokładniejszego sprawdzenia danych nie zastępują dowodu świadomości i zamiaru tam, gdzie przepis wymaga umyślności.

Ocena zmienia się, gdy pracownik wie, że wskazana osoba nigdy nie pracowała w firmie, otrzymuje polecenie wpisania fikcyjnych zarobków, przygotowuje seryjnie dokumenty dla osób z zewnątrz albo zna ich cel kredytowy. W takich okolicznościach świadome przygotowanie dokumentów może stanowić istotny element pomocnictwa lub innej formy współdziałania przy art. 297 lub art. 286 K.k.

Zakres obowiązków, regulamin czy pełnomocnictwo nadal mają znaczenie dowodowe, bo pokazują rzeczywistą rolę pracownika i przebieg obiegu dokumentów. Nie wolno jednak wyciągać z nich wniosku, że firmowe umocowanie samo przez się tworzy publicznoprawne „uprawnienie” wymagane przez art. 271 § 1 K.k.

Przykład

Asystentka przepisuje dane z tabeli przesłanej przez przełożonego, nie ma dostępu do dokumentacji kadrowej i nie wie, że dane są fałszywe. Dokument podpisuje przełożony. Jeżeli brak innych dowodów wskazujących, że asystentka znała proceder lub godziła się na jego ułatwienie, sam techniczny udział nie wystarcza do przypisania jej umyślnego pomocnictwa.

Jakie kary mogą grozić za fałszywe zaświadczenie dla banku?

Nie ma jednej kary za „fałszywe zaświadczenie o zarobkach”, ponieważ zależy ona od tego, jakie znamiona zostały rzeczywiście zrealizowane i jaka będzie ostateczna kwalifikacja prawna. W najczęściej analizowanych wariantach:

  • art. 297 § 1 K.k. przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat;
  • art. 270 § 1 K.k. przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat;
  • art. 286 § 1 K.k. przewiduje karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat;
  • art. 271 § 1 K.k. przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, a art. 271 § 3 K.k. – od 6 miesięcy do 8 lat, gdy sprawca czynu z § 1 działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej; te przepisy można jednak stosować tylko wtedy, gdy dokument i osoba wystawiająca spełniają szczególne znamiona art. 271 K.k.

Art. 273 K.k. penalizuje używanie dokumentu określonego w art. 271 lub 272 K.k. Jeżeli więc zwykłe prywatne zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach nie jest dokumentem objętym art. 271 K.k., to zgodnie z wnioskiem przyjętym przez Sąd Najwyższy w sprawie V KK 112/12 samo posługiwanie się nim nie staje się z tego powodu przestępstwem z art. 273 K.k. Nie wyklucza to odpowiedzialności na innej podstawie, zwłaszcza art. 297 K.k.

Art. 297 § 3 K.k. zawiera szczególną podstawę niepodlegania karze. Może ona znaleźć zastosowanie, jeżeli sprawca przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegł wykorzystaniu wskazanego w przepisie wsparcia finansowego lub instrumentu płatniczego, zrezygnował z dotacji lub zamówienia publicznego albo zaspokoił roszczenia pokrzywdzonego. Ocena tej regulacji wymaga sprawdzenia, czy w konkretnej sprawie spełniono ustawowe warunki i czy nastąpiło to we właściwym czasie.

Terminy przedawnienia karalności również zależą od przyjętej kwalifikacji. Dla typów zagrożonych karą do 5 lat, takich jak art. 270 § 1 i art. 297 § 1 K.k., zasadniczy termin z art. 101 § 1 K.k. wynosi 10 lat. Dla czynów zagrożonych karą przekraczającą 5 lat, takich jak art. 286 § 1 lub art. 271 § 3 K.k., co do zasady wynosi 15 lat. Jeżeli w podstawowym okresie wszczęto postępowanie, art. 102 § 1 K.k. wydłuża karalność tych przestępstw o 10 lat liczonych od końca podstawowego terminu.

Co zabezpieczyć przed przesłuchaniem?

W sprawie dotyczącej wielu zaświadczeń i kilku osób najważniejsze jest odtworzenie rzeczywistego obiegu dokumentów. Zamiast opierać się na pamięci lub ogólnym stwierdzeniu, że działało się na polecenie przełożonego, warto zabezpieczyć materiały pokazujące konkretną rolę każdej osoby.

  • e-maile, wiadomości, polecenia służbowe i notatki dotyczące przygotowania zaświadczeń;
  • zakres obowiązków, pełnomocnictwa, upoważnienia, regulaminy i procedury obiegu dokumentów;
  • projekty zaświadczeń, wersje plików i dostępne metadane pokazujące, kto wprowadzał dane, kto je zmieniał i kto podpisywał dokument;
  • informacje o dostępie do akt kadrowych oraz o tym, od kogo pochodziły dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniu;
  • dowody dotyczące tego, kto składał dokumenty w banku, kto kontaktował się z kredytobiorcą i kto miał odnieść korzyść.

Nie należy usuwać ani przerabiać istniejących plików, dopisywać korespondencji po fakcie ani tworzyć dokumentów mających potwierdzać nieistniejące wcześniej polecenia. Takie działania mogą tylko pogorszyć sytuację dowodową.

Znaczenie ma też status procesowy. Podejrzany ma prawo odmówić składania wyjaśnień lub odpowiedzi na poszczególne pytania bez podawania przyczyny i może korzystać z pomocy obrońcy. Świadek ma inny zakres obowiązków, ale zgodnie z art. 183 § 1 K.p.k. może uchylić się od odpowiedzi na konkretne pytanie, jeżeli odpowiedź mogłaby narazić jego albo osobę mu najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Przed przesłuchaniem warto więc ustalić nie tylko fakty, lecz także to, w jakim charakterze dana osoba została wezwana.

FAQ

Czy pracodawca, który podpisał nieprawdziwe zaświadczenie o zarobkach dla banku, zawsze odpowiada z art. 271 K.k.?

Nie. W wyroku V KK 112/12 Sąd Najwyższy uznał, że zwykłe prywatne zaświadczenie pracodawcy o zatrudnieniu i wynagrodzeniu nie spełniało znamion art. 271 § 1 K.k. ze względu na brak szczególnego publicznoprawnego uprawnienia i cechy zaufania publicznego. Nie oznacza to jednak braku odpowiedzialności za inne przestępstwo, jeżeli spełnione są jego znamiona.

Czy firmowe upoważnienie do podpisywania zaświadczeń wystarcza do art. 271 K.k.?

Nie. Samo upoważnienie wynikające z organizacji przedsiębiorstwa nie nadaje pracownikowi publicznoprawnego uprawnienia wymaganego przez art. 271 § 1 K.k. Może natomiast mieć znaczenie przy ustalaniu jego rzeczywistej roli, zakresu czynności i dostępu do informacji.

Czy pracownik odpowiada, jeżeli tylko wypełnił formularz danymi od przełożonego?

Nie automatycznie. Trzeba ustalić, czy wiedział, że dane są fałszywe, czy znał cel wykorzystania dokumentu i czy świadomie ułatwiał popełnienie konkretnego przestępstwa. Techniczne przepisanie danych bez świadomości fałszu może wyłączać odpowiedzialność za umyślne pomocnictwo.

Czy podanie nieprawdziwej kwoty wynagrodzenia oznacza podrobienie dokumentu?

Nie. Art. 270 K.k. dotyczy podrobienia lub przerobienia dokumentu i jego autentyczności. Fałszywa treść dokumentu podpisanego przez rzeczywistego wystawcę nie staje się przez samą nieprawdziwość danych dokumentem podrobionym.

Czy bank musi wypłacić kredyt, aby powstała odpowiedzialność z art. 297 K.k.?

Nie. Dla art. 297 § 1 K.k. wystarczające może być już przedłożenie wskazanego w tym przepisie nierzetelnego lub sfałszowanego dokumentu w celu uzyskania finansowania. Przy art. 286 § 1 K.k. trzeba natomiast odrębnie wykazać doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem; jeśli do niego nie doszło, może być analizowane usiłowanie zależnie od okoliczności.

Co jest najważniejsze przed pierwszym przesłuchaniem pracownika?

Trzeba ustalić status procesowy, uporządkować chronologię i zabezpieczyć dokumenty pokazujące, kto zlecał przygotowanie zaświadczeń, skąd pochodziły dane, kto podpisywał dokumenty, kto przekazywał je do banku i co pracownik wiedział o ich przeznaczeniu. W zeznaniach lub wyjaśnieniach należy opierać się na faktach, a nie uzupełniać luk domysłami.

Twoja sytuacja wymaga indywidualnej oceny?

Opisz sprawę i najważniejsze okoliczności. Prawnik może ocenić problem na podstawie konkretnego stanu faktycznego i wskazać możliwe dalsze działania.

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, tekst jednolity Dz.U. 2025 poz. 383 z późn. zm., w szczególności art. 18, art. 101, art. 102, art. 270, art. 271, art. 273, art. 286 i art. 297 – ELI.
2. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 490 z późn. zm., w szczególności art. 175 i art. 183 – ELI.
3. Wyrok Sądu Najwyższego z 27 czerwca 2012 r., V KK 112/12 – zaświadczenie o zatrudnieniu i wysokości zarobków a art. 271 i 273 K.k.
4. Wyrok Sądu Najwyższego z 8 marca 2016 r., IV KK 379/15 – publicznoprawny charakter uprawnienia z art. 271 § 1 K.k. – SAOS.

Pomoc prawna online Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania?

Opisz swoją sytuację i prześlij dokumenty w jednym responsywnym formularzu. Wycena jest bezpłatna.

Opisz swoją sprawę ›
Małgorzata Rybarczyk

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Małgorzata Rybarczyk

Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego. Doświadczenie zawodowe zdobyła podczas pracy w łódzkich kancelariach radcowskich oraz na licznych szkoleniach, w tym z zakresu amerykańskiego prawa handlowego. W kręgu jej zainteresowań znajduje się prawo...

>> więcej informacji