• Data: 2025-08-21 Autor: Marek Gola
Jestem pracownikiem sklepu spożywczego i zostałem złapany na serii kradzieży. Pracuję na jego zapleczu i przez kilka dni kradłem jedzenie, co zarejestrowała kamera. Robiłem to z potrzeby – brak środków na utrzymanie i posiadanie małego dziecka. Właściciel żąda wysokiego zadośćuczynienia, inaczej nagłośni sprawę. Nie wiem, czego się spodziewać i co robić. Niestety już kiedyś byłem skazany na grzywnę, ale w zupełnie innej sprawie. Co robić?

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu karnego zwanego dalej K.k. oraz przepisy kodeksu wykroczeń – w skrócie K.w. W pierwszej kolejności wyraźnie podkreślić należy, iż do czasu przedstawienia Panu zarzutów nie jest Pan stroną postępowania karnego. Jak mniemam, w chwili obecnej prowadzone są czynności, które mają ustalić, czy rzeczy, które miał Pan ukraść razem wzięte przedstawiają wartość powyżej 1/4 najniższego miesięcznego wynagrodzenia. Powyższe ma bardzo istotne znaczenia dla Pana odpowiedzialności. Kradzież rzeczy do wartości ¼ najniższego miesięcznego wynagrodzenia stanowi bowiem wykroczenie opisane w art. 119 K.w.
Zgodnie z art. 119 K.w. „kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 1/4 minimalnego wynagrodzenia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.
Zobacz też: Monitoring w sklepie a kradzież
Prokuratura lub policja muszą zbadać wartość rzeczy które Pan ukradł, bowiem w innym przypadku zebrany w sprawie materiał dowodowy będzie musiał być uzupełniony, a sąd będzie miał prawo zwrócić akt oskarżenia celem uzupełniania materiału dowodowego.
Wskazane powyżej ograniczenie wartości nie dotyczy broni, amunicji, materiałów lub przyrządów wybuchowych.
Jeżeli rzeczy, które Pan ukradł, przedstawiać będą wartość powyżej 1/4 najniższego miesięcznego wynagrodzenia, wówczas Pana czyn będzie zakwalifikowany jako przestępstwo z art. 278 § 1 K.k., który podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Osobiście uważam, że w sytuacji, kiedy wartość ukradzionych przedmiotów przekroczyłaby 1/4 najniższego miesięcznego wynagrodzenia, zasadne byłoby wskazywać na § 3 art. 278 K.k., zgodnie z którym „w wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.
Przeczytaj też: Kara w zawieszeniu za kradzież
Przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia.
Zachodzi pytanie, jakimi motywami kierował się Pan, dokonując kradzieży, czy robił Pan to z potrzeby, czy też z innego powodu, a jeżeli innego, to jakiego. Wskazuje Pan na małe dziecko. Powyższe wymaga pochylenia się nad problemem. Nie czynił Pan tego dla własnego „widzi mi się”, ale można powiedzieć dla dziecka, co z kolei powoduje, że Pana zachowanie winno być traktowane inaczej.
Na 90% można stwierdzić, że orzeczona względem Pana będzie kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Kara grzywny byłaby możliwa, ale wówczas gdyby dysponował Pan czystą kartoteką karną. Z informacji, które Pan posiada, kartoteka czysta nie jest, bowiem był Pan już skazany w przeszłości na karę grzywny. Zachodzi pytanie, za jakie przestępstwo.
Poprzednie skazanie na pewno będzie miało wpływ na wymiar i rodzaj kary za przestępstwo z art. 278 § 1 K.k. (o ile przekroczona zostanie wartość, o której mowa powyżej).
W mojej ocenie winien Pan dążyć do udokumentowania wypowiedzi właściciela sklepu, celem wykorzystania ich w postępowaniu. Moim zdaniem tego rodzaju zachowanie wypełnia znamiona czynu opisanego w art. 191 K.k. Groźbą bezprawną jest zarówno groźba, o której mowa w art. 190, jak i groźba spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej; nie stanowi groźby zapowiedź spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona jedynie na celu ochronę prawa naruszonego przestępstwem. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Młoda studentka dorabiająca w sklepie odzieżowym zaczęła wynosić drobne akcesoria – skarpetki, czapki i paski. Tłumaczyła, że robiła to, bo nie starczało jej pieniędzy na podstawowe potrzeby. Kamery monitoringu szybko zarejestrowały powtarzające się kradzieże, a wartość zsumowanych przedmiotów przekroczyła ustawowy próg wykroczenia, co spowodowało, że sprawa została zakwalifikowana jako przestępstwo.
Mężczyzna zatrudniony na magazynie w hurtowni spożywczej przez kilka dni zabierał ze sobą produkty – głównie konserwy i pieczywo. Twierdził, że robił to, aby nakarmić rodzinę. Gdy właściciel zorientował się, że towar znika, sprawdził nagrania i zażądał od niego zapłaty wysokiej kwoty, grożąc, że w przeciwnym razie „upubliczni sprawę”. Taka presja mogła zostać uznana za szantaż, choć sam fakt zawiadomienia organów ścigania jest w pełni legalny.
Kasjerka w markecie, mając już wcześniej na koncie wyrok grzywny za zupełnie inne przewinienie, została przyłapana na kradzieży kosmetyków o wartości kilkuset złotych. Dla sądu istotne było nie tylko to, co zabrała, ale również fakt wcześniejszej karalności. Choć kobieta tłumaczyła się trudną sytuacją życiową i opieką nad chorym dzieckiem, wcześniejsze skazanie wpłynęło na surowsze potraktowanie jej sprawy.
Kradzież w miejscu pracy, nawet jeśli wynika z trudnej sytuacji życiowej, zawsze wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi. O tym, czy czyn zostanie uznany za wykroczenie czy przestępstwo, decyduje przede wszystkim wartość skradzionych rzeczy, a wcześniejsza karalność ma istotny wpływ na wymiar kary. Sąd bierze pod uwagę także motywację sprawcy i jego sytuację osobistą, jednak nie zwalnia to od odpowiedzialności. Warto pamiętać, że presja ze strony pracodawcy w formie szantażu może sama w sobie stanowić naruszenie prawa, a w każdej takiej sprawie dobrze jest skorzystać z pomocy prawnika.
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej pomocy prawnej bez wychodzenia z domu? Skorzystaj z naszych porad online – wystarczy opisać swój problem, a otrzymasz profesjonalną odpowiedź dostosowaną do Twojej sytuacji. Doradzamy w sprawach karnych, cywilnych, rodzinnych i pracowniczych. Gwarantujemy poufność, jasne zasady współpracy i przejrzyste ceny. Wejdź na naszą stronę i uzyskaj poradę prawną wtedy, kiedy jej najbardziej potrzebujesz.
1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
2. Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń - Dz.U. 1971 nr 12 poz. 114
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika