Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem karnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Odpowiedzialność karna za poświadczenie nieprawdy w dokumentach

Autor: Michał Soćko • Opublikowane: 2019-10-11

W szkole, w której pracuję była zorganizowana wycieczka. Wszyscy nauczyciele po wycieczce uzupełnili dzienniki lekcyjne, wpisując tematy lekcji. Ja również tak zrobiłam, ale sugerując się innymi zapisami, zapomniałam o wycieczce. W wyniku pewnych okoliczności (o których nie chcę wspominać, gdyż nie mają związku z tą sprawą) zostało złożone doniesienie do prokuratury o poświadczeniu nieprawdy w dokumentach. Zastanawiam się, czy mogę zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej za poświadczenie nieprawdy w dokumentach? Tak naprawdę tylko przez pomyłkę wpisałam w dzienniku temat lekcji w dniu, w którym klasa była na wycieczce.

Przystępując do odpowiedzi na zadane przez Panią pytanie, w pierwszej kolejności sięgnąć należy do ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny wykonawczy (j.t. Dz. U. z 2018 r., poz. 1958), zwanej dalej także „K.k.”.

Przestępstwo poświadczenia nieprawdy reguluje art. 271 K.k. Przepis ten stanowi, jak niżej:

„Art. 271. § 1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

§ 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”

W przedstawionej przez Panią sytuacji, w mojej ocenie, możliwość skutecznego pociągnięcia Pani do odpowiedzialności za przestępstwo poświadczenia nieprawdy wydaje się raczej wątpliwa.

Wskazać bowiem należy na wstępie, że przestępstwo to może być popełnione tylko umyślnie. Gdyby bowiem penalizowana miała być także nieumyślność, to przepis powinien to wyraźnie przewidywać (art. 8 K.k.).

„Art. 8. Zbrodnię można popełnić tylko umyślnie; występek można popełnić także nieumyślnie, jeżeli ustawa tak stanowi.”

Natomiast art. 271 K.k. nie przewiduje niemyślnego popełnienia tego przestępstwa.

Po drugie, w literaturze i orzecznictwie przyjmuje się, że na gruncie art. 271 K.k. nie chodzi o jakikolwiek dokument, a taki „któremu przysługuje cecha zaufania publicznego” (zob. Nb 7; W. Wróbel, T. Sroka, w: Zoll, Wróbel (red.), Kodeks karny, t. 2, cz. II, 2017, s. 747).

W orzecznictwie wskazano, że „kwestionowanych wpisów umieszczonych przez oskarżonych w odnośnych Dziennikach Ruchu nie sposób traktować jako spełniających ustawowe kryteria przewidziane w przepisie art. 271 § 1 KK, bo w tym analizowanym przypadku nie miały one żadnego znaczenia wykraczającego »na zewnątrz«, do sfery publicznej, tj. poza stosunkiem prawnym, który był podstawą do ich sporządzenia, nie zawierały też w swej treści poświadczenia, któremu przysługuje cecha zaufania publicznego, a w związku z tym domniemanie prawdziwości, a poza tym żaden inny podmiot poza pracodawcą nie miał do nich dostępu” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach – II Wydział Karny z dnia 26 stycznia 2018 r., sygn. akt II AKa 194/17).

„W świetle redakcji przepisu art. 271 § 1 KK nie może budzić wątpliwości, że pojęcie dokumentu na gruncie tego przepisu zawężane jest przez cechy określające podmiot przestępstwa. Zgodnie ze stanowiskiem ugruntowanym w judykaturze jeszcze na gruncie Kodeksu karnego z 1969 roku, pojęcie dokumentu użyte w art. 266 KK69 (obecnie art. 271 § 1 KK) ma zakres węższy niż ogólne pojęcie dokumentu określone w art. 120 § 13 KK69 (obecnie art. 115 § 14 KK), dokument taki bowiem nie tylko musi mieć cechy wymienione w przepisie zawierającym definicje ustawowe, lecz także musi być dokumentem wystawionym przez funkcjonariusza publicznego lub inną osobę upoważnioną do wystawienia dokumentu, a ponadto – zawierać w swej treści poświadczenie, któremu przysługuje cecha zaufania publicznego, a w związku z tym domniemanie prawdziwości” (wyrok Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 15 lutego 2017 r., sygn. akt III KK 347/16).

Wątpliwe wydaje się, żeby dziennik szkolny miał cechę zaufania publicznego.

Po trzecie, trudno raczej przyjąć, że „wystawiła” Pani dokument. Jeśli już, to dokonała Pani uzupełnienia czy wpisu w takim dokumencie (dzienniku szkolnym).

Na marginesie należy wskazać, że sam dziennik szkolny ma służyć przede wszystkim do rejestrowania i rozliczania czasu pracy nauczyciela oraz dokumentować przebieg nauczania (art. 42 ust. 7a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela). A w konsekwencji, jak się wydaje, ma on znaczenie raczej „wewnętrzne”, a nie „zewnętrzne”.

Odnotować jednak należy, że § 10 ust. 3 zd. 2 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 29 sierpnia 2014 r. w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki dokumentacji przebiegu nauczania, działalności wychowawczej i opiekuńczej oraz rodzajów tej dokumentacji stanowi, że przeprowadzenie zajęć edukacyjnych nauczyciel potwierdza podpisem.

W ostateczności można także się powołać na art. 1 § 2 K.k., który wskazuje, że nie stanowi przestępstwa czyn, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.

„Art. 1. § 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.

§ 2. Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.

§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.”

Podsumowując, wskazać należy, że w przedstawionej przez Panią sprawie raczej wątpliwa jest odpowiedzialność karna, choć nie można jej z całą pewnością wykluczyć.

W pewnych okolicznościach wpis w dzienniku szkolnym niezgodny z rzeczywistością może być kwalifikowany jako przestępstwo z art. 271 K.k. (zob. np.: wyrok Sądu Okręgowego w Słupsku z dnia 13 stycznia 2015 r., sygn. akt II K 69/13 zmieniony wyrokiem Sądu Apelacyjny w Gdańsku z dnia 6 października 2015 r., sygn. akt II AKa 212/15).

W przedstawionej wyżej sprawie dziennik szkolny potwierdzający nieprawdę miał służyć do wyłudzania nienależnej dotacji szkolnej. Niemnie jednak i w tej sprawie status dziennika szkolnego jako dokumentu z art. 271 K.k. był wątpliwy (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego).

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem karnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Prywatny akt oskarżenia

Ku mojemu zaskoczeniu otrzymałem zawiadomienie z sądu jako oskarżony o terminie posiedzenia w przedmiocie umorzenia postępowania z uwagi na...

Niekorzystny wpływ na wymiar kary

Zostałem zatrzymany przez policję do kontroli drogowej. Wynik to 1,5 promila w wydychanym powietrzu. Za kilka dni mam stawić się na komisariat w celu...

Kara za podrobione prawo jazdy

Miałam podrobione prawo jazdy i złapali mnie policjanci do kontroli. Wzięli mnie na komendę i napisali artykuł o umorzenie do sądu. Czego mam...

Niesłuszne posądzenie o kradzież pieniędzy

Zostałam ostatnio u koleżanki na noc. Następnego dnia posądziła mnie o kradzież pieniędzy, zupełnie niesłusznie, bo nic jej nie ukradłam....

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »