• Stan prawny na: 2026-05-18
Użycie fałszywego świadectwa lub dyplomu u pracodawcy może stanowić przestępstwo z art. 270 Kodeksu karnego, nawet jeśli dokument nie był potrzebny do wykonywania pracy.
W artykule wyjaśniamy, jakie kary grożą za taki czyn, czy sprawa może wyjść na jaw przy kontroli kadrowej albo ZUS oraz kiedy można starać się o warunkowe umorzenie.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Fałszywe świadectwo ukończenia studiów, dyplom albo inny dokument potwierdzający kwalifikacje nie jest neutralnym błędem kadrowym. Jeżeli osoba wie, że dokument jest podrobiony albo przerobiony, a mimo to składa go pracodawcy jako prawdziwy, może odpowiadać za użycie fałszywego dokumentu.
Podstawą odpowiedzialności jest art. 270 Kodeksu karnego. Aktualne brzmienie przepisu jest surowsze niż dawniej w zakresie podstawowego typu czynu:
„§ 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa.
§ 2a. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3. Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
W praktyce nie rozstrzyga tego sam powód złożenia dokumentu. Nie ma decydującego znaczenia, czy fałszywe świadectwo było potrzebne do wykonywania pracy, czy miało wyłącznie zwiększyć staż urlopowy. Liczy się sam fakt posłużenia się fałszywym świadectwem jako autentycznym dokumentem.
Jeżeli sprawa trafi na policję albo do prokuratury, znaczenie ma sposób złożenia wyjaśnień, zabezpieczenie dokumentów i wcześniejsze ustalenie linii obrony. Pomocne może być omówienie, przesłuchanie w sprawie dokumentu, zwłaszcza gdy osoba wcześniej nie miała kontaktu z postępowaniem karnym.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
W opisanej sytuacji dokument został użyty po to, aby uzyskać wyższy wymiar urlopu. Zgodnie z art. 154 Kodeksu pracy urlop wypoczynkowy wynosi 20 dni, jeżeli pracownik jest zatrudniony krócej niż 10 lat, albo 26 dni, jeżeli pracownik jest zatrudniony co najmniej 10 lat.
Do okresu pracy, od którego zależy wymiar urlopu, wlicza się także ukończone okresy nauki wskazane w art. 155 Kodeksu pracy. Ukończenie szkoły wyższej daje 8 lat stażu urlopowego. Okresy nauki nie sumują się, a jeżeli nauka odbywała się w czasie zatrudnienia, wlicza się albo okres zatrudnienia, albo okres nauki, zależnie od tego, co jest korzystniejsze dla pracownika.
Od 2026 r. obowiązują także nowe zasady doliczania niektórych innych okresów aktywności zawodowej do stażu pracy, m.in. okresów potwierdzanych zaświadczeniami z ZUS. Nie zmienia to jednak podstawowej zasady: ukończenie studiów musi być wykazane prawdziwym dokumentem. Późniejsze spełnienie warunków urlopowych z innego tytułu nie usuwa automatycznie odpowiedzialności za wcześniejsze użycie fałszywego świadectwa.
Jeżeli pracownik dzięki nieprawdziwemu dokumentowi wykorzystał więcej urlopu, niż faktycznie mu przysługiwało, pracodawca może korygować dokumentację, ustalić rzeczywisty staż urlopowy i oceniać, czy powstała szkoda. Ewentualny zwrot wynagrodzenia za nienależnie wykorzystane dni urlopu albo potrącenia z wynagrodzenia wymagają jednak oceny konkretnego stanu faktycznego i zastosowania przepisów prawa pracy o potrąceniach.
Dział kadr widzi dokumenty, które pracownik złożył do akt osobowych. Jeżeli w aktach znajduje się kopia fałszywego świadectwa albo dyplomu, to właśnie pracodawca jest pierwszym podmiotem, który może zweryfikować jego autentyczność, np. po kontroli dokumentacji, zmianie kadrowej, zgłoszeniu osoby trzeciej albo kontakcie z uczelnią.
ZUS co do zasady nie ma automatycznego dostępu do dyplomu złożonego w aktach osobowych pracownika tylko po to, aby ustalić wymiar urlopu. Inaczej należy oceniać sytuację, gdy ZUS prowadzi kontrolę dokumentacji płacowej, ubezpieczeniowej lub zaświadczeń potwierdzających staż. Wtedy może żądać od pracodawcy dokumentów związanych z rozliczeniami i uprawnieniami pracowniczymi, choć sam fakt kontroli nie oznacza jeszcze, że autentyczność dyplomu zostanie sprawdzona.
Nie można więc odpowiedzieć, że ZUS zawsze zobaczy taki dokument. Ryzyko ujawnienia istnieje jednak po stronie pracodawcy, podczas kontroli, przy zmianie pracy, przy sporze o urlop, przy ubieganiu się o stanowisko wymagające kwalifikacji albo gdy ktoś zawiadomi organy ścigania.
Konsekwencje mogą mieć trzy płaszczyzny: karną, pracowniczą i finansową. W sprawie karnej podstawowym zarzutem może być użycie podrobionego albo przerobionego dokumentu jako autentycznego. W zależności od okoliczności organ prowadzący postępowanie może badać również, czy doszło do uzyskania nienależnej korzyści majątkowej lub szkody po stronie pracodawcy.
Sprawy związane z fałszywymi dokumentami są różne. Czym innym jest użycie podrobionego dyplomu, a czym innym sytuacja, w której osoba uprawniona wystawia dokument zawierający nieprawdę. Z tego powodu warto odróżniać fałszerstwo dokumentu od takich zagadnień jak odpowiedzialność za poświadczenie nieprawdy w dokumencie.
Po stronie pracodawcy ujawnienie fałszywego dyplomu może prowadzić do utraty zaufania, wypowiedzenia umowy, a w poważniejszych przypadkach także do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika. Przy zwolnieniu dyscyplinarnym pracodawca musiałby wykazać ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych i zachować terminy z Kodeksu pracy. Ocena zależy m.in. od stanowiska, celu złożenia dokumentu, skutków dla pracodawcy i czasu, jaki upłynął od ujawnienia sprawy.
Jeżeli dojdzie do prawomocnego skazania, może pojawić się pytanie, czy pracodawca dowie się o skazaniu. Odpowiedź zależy od rodzaju pracy, wymogu niekaralności, żądania zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego oraz tego, czy pracodawca jest pokrzywdzonym albo uczestniczy w sprawie jako zawiadamiający.
Za czyn z art. 270 § 1 Kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Nie oznacza to jednak, że w każdej sprawie osoby niekaranej kończy się ona realnym więzieniem. Sąd ocenia stopień winy, społeczną szkodliwość czynu, motywację, skutki, zachowanie po ujawnieniu sprawy, naprawienie szkody oraz dotychczasową postawę sprawcy.
W wypadku mniejszej wagi art. 270 § 2a Kodeksu karnego przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat. To, czy sprawę można zakwalifikować jako wypadek mniejszej wagi, zależy od całokształtu okoliczności, m.in. rodzaju dokumentu, celu działania, okresu korzystania z dokumentu i rozmiaru ewentualnej korzyści.
W niektórych sprawach możliwe są też rozstrzygnięcia łagodniejsze na podstawie przepisów części ogólnej Kodeksu karnego, np. warunkowe umorzenie postępowania. Nie należy jednak zakładać automatycznie, że sąd ograniczy się do grzywny albo że sprawa zostanie potraktowana jako drobna.
W sprawach dotyczących użycia fałszywego świadectwa przez osobę wcześniej niekaraną szczególnie ważne może być warunkowe umorzenie postępowania. Jest to zakończenie sprawy bez wyroku skazującego, ale tylko wtedy, gdy spełnione są warunki z art. 66 Kodeksu karnego.
Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie, gdy wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności popełnienia czynu nie budzą wątpliwości, sprawca nie był karany za przestępstwo umyślne, a jego postawa, właściwości, warunki osobiste i dotychczasowy sposób życia uzasadniają pozytywną prognozę na przyszłość. Warunkowe umorzenie nie jest możliwe przy przestępstwach zagrożonych karą przekraczającą 5 lat pozbawienia wolności, dlatego przy art. 270 § 1 Kodeksu karnego co do zasady można o nie wnioskować.
Okres próby wynosi od roku do 3 lat. Sąd może nałożyć obowiązek naprawienia szkody, zadośćuczynienia, nawiązkę albo świadczenie pieniężne. Jeżeli w okresie próby sprawca rażąco narusza porządek prawny albo nie wykonuje obowiązków, postępowanie może zostać podjęte.
Warunkowe umorzenie nie jest skazaniem. Mimo to dane o takim rozstrzygnięciu mogą figurować w Krajowym Rejestrze Karnym przez okres wynikający z ustawy o KRK, dlatego przy zawodach wymagających szczególnej weryfikacji niekaralności warto sprawdzić, jaki dokładnie zakres informacji może być żądany.
Najgorszym rozwiązaniem jest dalsze utrzymywanie fikcji i składanie kolejnych nieprawdziwych oświadczeń. Jeżeli dokument został użyty, trzeba najpierw ustalić, gdzie się znajduje, kto ma do niego dostęp, jakie korzyści faktycznie uzyskano i czy pracodawca poniósł wymierną szkodę.
W praktyce trzeba rozważyć kilka wariantów: dobrowolne wyjaśnienie sprawy pracodawcy, korektę dokumentacji urlopowej, zwrot ewentualnej nienależnej korzyści, przygotowanie stanowiska na wypadek zawiadomienia organów ścigania oraz wniosek o warunkowe umorzenie, jeżeli sprawa trafi do sądu. Każdy z tych kroków powinien być dopasowany do faktów, bo inne znaczenie ma jednorazowe złożenie dokumentu sprzed lat, a inne świadome posługiwanie się nim przy kolejnych awansach albo świadczeniach.
Poniższe przykłady pokazują, jak różnie mogą zostać ocenione sprawy dotyczące fałszywych dokumentów w pracy i poza nią.
Pracownica od trzech lat pracowała na stanowisku, do którego nie było wymagane wyższe wykształcenie. Złożyła jednak fałszywy dyplom, aby doliczono jej 8 lat stażu urlopowego i przyznano 26 dni urlopu zamiast 20. Po ujawnieniu sprawy pracodawca może skorygować staż urlopowy, rozważyć roszczenia finansowe, a użycie dokumentu jako autentycznego może skutkować postępowaniem z art. 270 Kodeksu karnego.
Pracownik przedstawił podrobione zaświadczenie o ukończeniu kursu, aby zostać dopuszczonym do obsługi urządzenia. Nawet jeżeli przez długi czas nie doszło do wypadku, dokument miał znaczenie dla bezpieczeństwa i uprawnień pracowniczych. Taka sprawa może zostać oceniona surowiej niż dokument użyty wyłącznie do celów formalnych.
Osoba nie przedstawiła dyplomu, ale dostarczyła prawdziwe zaświadczenia potwierdzające okresy aktywności zawodowej, które od 2026 r. mogą wpływać na staż pracy. W takiej sytuacji kadry powinny przeliczyć uprawnienia na podstawie prawdziwych dokumentów. To nie jest problem karny, o ile dokumenty są autentyczne i nie zawierają nieprawdziwych danych.
Jeżeli osoba świadomie używa podrobionego albo przerobionego dokumentu jako autentycznego, może odpowiadać z art. 270 Kodeksu karnego. Znaczenie ma świadomość fałszu i użycie dokumentu w obrocie, np. wobec pracodawcy.
Nie ma automatycznej zasady, że ZUS widzi dyplom złożony w kadrach. ZUS może jednak w toku kontroli żądać dokumentów związanych z rozliczeniami i uprawnieniami pracowniczymi, a wtedy dokumentacja kadrowa może zostać sprawdzona.
Samo wycofanie dokumentu nie kasuje wcześniejszego użycia go jako autentycznego. Może jednak mieć znaczenie przy ocenie postawy sprawcy, naprawienia szkody i ewentualnym wniosku o łagodniejsze zakończenie sprawy.
Może to rozważyć, zwłaszcza gdy użycie fałszywego dokumentu spowodowało utratę zaufania albo nienależne korzyści. Nie jest to jednak automatyczne. Pracodawca musi ocenić ciężar naruszenia, termin do rozwiązania umowy i konkretne okoliczności sprawy.
To zależy od dowodów, treści zarzutu i celu procesowego. Podejrzany ma prawo składać wyjaśnienia, odmówić odpowiedzi na pytania albo odmówić składania wyjaśnień. Decyzję najlepiej podjąć po analizie akt albo co najmniej po konsultacji z obrońcą.
Warunkowe umorzenie nie jest wyrokiem skazującym. Trzeba jednak pamiętać, że informacja o takim rozstrzygnięciu może być odnotowana w Krajowym Rejestrze Karnym przez okres przewidziany w ustawie.
Posłużenie się fałszywym świadectwem ukończenia studiów u pracodawcy jest poważnym problemem prawnym. Aktualnie art. 270 § 1 Kodeksu karnego przewiduje za użycie podrobionego albo przerobionego dokumentu jako autentycznego karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W praktyce wynik sprawy zależy jednak od okoliczności: celu użycia dokumentu, skutków dla pracodawcy, uprzedniej karalności, naprawienia szkody i zachowania po ujawnieniu sprawy.
Wątek urlopowy nie powinien być lekceważony. Fałszywy dyplom mógł wpłynąć na wymiar urlopu, dokumentację pracowniczą i rozliczenia finansowe. ZUS zwykle nie widzi automatycznie dyplomu z akt osobowych, ale kontrola dokumentacji albo działania pracodawcy mogą doprowadzić do ujawnienia sprawy. W wielu przypadkach warto szybko ustalić bezpieczną strategię działania, zanim problem zostanie formalnie zgłoszony organom ścigania.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Paulina Olejniczak-Suchodolska
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.