- Samo nieodebranie przesyłki za pobraniem nie oznacza automatycznie oszustwa, ale sklep może zgłosić sprawę, jeżeli poniósł koszty i uważa, że został celowo wprowadzony w błąd.
- Oszustwo z art. 286 § 1 Kodeksu karnego wymaga m.in. działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
- Podszycie się pod znajomego przy użyciu jego danych może w konkretnych okolicznościach wypełniać znamiona art. 190a § 2 Kodeksu karnego, jeżeli wyrządzono mu szkodę majątkową lub osobistą. Przy wykorzystaniu cudzych danych albo wizerunku powiązany jest temat: podszywanie się pod inną osobę.
- Jeżeli głównym celem było dokuczenie znajomemu, w praktyce częściej rozważa się złośliwe niepokojenie z art. 107 Kodeksu wykroczeń.
- Nawet gdy sprawa nie zakończy się zarzutem karnym, sklep może żądać cywilnego zwrotu wykazanych kosztów, np. transportu w obie strony.
Posługiwanie się danymi innej osoby przy zakupach internetowych
Zamówienie towaru za pobraniem na imię, nazwisko, adres lub numer telefonu innej osoby nie jest bezpiecznym żartem. Sklep otrzymuje zamówienie, pakuje towar, zleca wysyłkę, a kurier próbuje doręczyć przesyłkę osobie, która jej nie zamawiała. Po odmowie odbioru sklep może ponieść realne koszty logistyczne, a osoba, której dane wykorzystano, może czuć się narażona na stres, tłumaczenia i konieczność wyjaśniania sprawy.
Najpierw trzeba ustalić, jakie dane zostały użyte, ile zamówień złożono, czy podano cudzy numer telefonu lub e-mail, czy zamówienia były jednorazowe, czy powtarzane, oraz czy sklep rzeczywiście poniósł koszt wysyłki i zwrotu. Inaczej ocenia się pojedynczy incydent, po którym sprawca natychmiast przeprosił i naprawił szkodę, a inaczej serię zamówień mających utrudnić życie konkretnej osobie.
W realiach, w których dokonywane są zakupy w sklepach internetowych, trzeba odróżnić zwykły zwrot towaru od sytuacji, w której osoba posługuje się cudzymi danymi bez zgody. Adresat przesyłki, który niczego nie zamawiał, nie musi przyjmować paczki ani płacić za towar. Nie można jednak zakładać, że sprawa zawsze pozostanie wyłącznie problemem cywilnym.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Czy złośliwe zamówienie paczek może być oszustwem?
Najczęściej w takich sprawach sklep powołuje się na oszustwo z art. 286 § 1 Kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy sytuacji, w której sprawca, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd, wyzyskania błędu albo niezdolności do należytego pojmowania działania. Sankcja podstawowa to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat, a w wypadku mniejszej wagi możliwa jest grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat.
Kluczowe znaczenie ma zamiar. Przy oszustwie nie wystarcza samo to, że sklep poniósł koszt wysyłki. Organ ścigania musiałby wykazać, że już w chwili składania zamówienia sprawca chciał wprowadzić sklep w błąd i doprowadzić go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Dlatego przy analizie zamiaru bezpośredniego kierunkowego istotne są te same elementy, które omawia się przy ocenie, czy zostały spełnione przesłanki przestępstwa oszustwa: treść zamówienia, sposób użycia danych, liczba zamówień, korespondencja ze sklepem i późniejsze zachowanie sprawcy.
Jeżeli celem było wyłącznie dokuczenie znajomemu, a sprawca nie chciał uzyskać towaru, pieniędzy, usługi ani innej korzyści majątkowej, kwalifikacja jako oszustwo może być dyskusyjna. Nie oznacza to jednak, że zachowanie jest obojętne prawnie. Sklep nadal może wskazywać, że został wprowadzony w błąd co do osoby zamawiającej i poniósł wymierny koszt transportu.
Podszywanie się pod inną osobę i złośliwe niepokojenie
Użycie cudzych danych może prowadzić do odpowiedzialności z art. 190a § 2 Kodeksu karnego. Przepis ten obejmuje podszywanie się pod inną osobę i wykorzystywanie jej wizerunku, danych osobowych lub innych danych publicznie identyfikujących, jeżeli skutkiem jest szkoda majątkowa albo osobista. W przypadku zamówień za pobraniem szkodą osobistą może być np. konieczność wyjaśniania sprawy, stres, naruszenie prywatności albo narażenie na kontakt z firmami kurierskimi i sklepami. Ściganie tego czynu następuje co do zasady na wniosek pokrzywdzonego.
Jeżeli zachowanie było jednorazowe i sprowadzało się do zrobienia komuś na złość, w praktyce może być rozważane również jako złośliwe niepokojenie z art. 107 Kodeksu wykroczeń. Przepis ten dotyczy osoby, która w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi. Grozi za to kara ograniczenia wolności, grzywny albo nagany.
To, że znajomy przyjął przeprosiny, nie zawsze kończy sprawę. Sklep może sam złożyć zawiadomienie, a przy podszywaniu się pod osobę fizyczną znaczenie może mieć także to, czy pokrzywdzony złoży lub podtrzyma wniosek o ściganie.
Czy sklep może żądać zwrotu kosztów wysyłki?
Tak, jest to możliwe niezależnie od oceny karnej. Jeżeli sklep poniósł koszt nadania i zwrotu przesyłki, może próbować dochodzić od sprawcy naprawienia szkody na podstawie przepisów prawa cywilnego, zwłaszcza art. 415 Kodeksu cywilnego. Musiałby jednak wykazać winę sprawcy, wysokość szkody oraz związek przyczynowy między złożeniem fałszywego zamówienia a poniesionymi kosztami.
Nie należy automatycznie utożsamiać odmowy odbioru paczki z prawidłowym odstąpieniem od umowy przez konsumenta. Konsument, który zawarł umowę na odległość, co do zasady może odstąpić od niej w terminie 14 dni bez podawania przyczyny, ale osoba, której dane bezprawnie wykorzystano, nie jest typowym kupującym, który świadomie zawarł umowę. Z punktu widzenia obrony nadal można wskazywać, że sklep odzyskał towar i szkoda ogranicza się co najwyżej do kosztów logistycznych, a nie do wartości całego towaru.
Co zrobić, gdy sklep zgłosi sprawę na policję?
Najgorszym rozwiązaniem jest ignorowanie sprawy. Warto zachować potwierdzenia zamówień, korespondencję ze sklepami, potwierdzenia przeprosin, dowody anulowania zamówień oraz ewentualnego zwrotu kosztów. Jeżeli sklep wskazuje konkretną kwotę szkody, dobrze jest poprosić o jej udokumentowanie, np. fakturą za przesyłkę lub cennikiem operatora logistycznego.
Dobrowolne naprawienie szkody, szybkie wyjaśnienie sytuacji oraz brak wcześniejszych podobnych zachowań mogą mieć znaczenie przy ocenie społecznej szkodliwości czynu, przy decyzji o odmowie wszczęcia albo umorzeniu postępowania, a także przy ewentualnym wymiarze kary. Nie jest to jednak gwarancja, że organy ścigania nie podejmą czynności.
Jeżeli zostaniesz wezwany na policję, trzeba ustalić, w jakim charakterze masz się stawić: świadka, osoby podejrzewanej czy podejrzanego. Od tego zależą prawa procesowe, w tym możliwość odmowy składania wyjaśnień. W sprawach, w których pojawia się zarzut oszustwa, podszywania się pod inną osobę lub wykroczenia złośliwego niepokojenia, warto wcześniej przygotować chronologię zdarzeń i dowody potwierdzające naprawienie szkody.
Przykłady
Poniższe przykłady pokazują, dlaczego ta sama pozornie podobna sytuacja może zostać oceniona inaczej w zależności od zamiaru, liczby zamówień i skutków dla pokrzywdzonych.
Paweł po kłótni zamówił jedną paczkę za pobraniem na adres kolegi. Kolega odmówił odbioru, a Paweł tego samego dnia przeprosił i zwrócił sklepowi udokumentowany koszt przesyłki. W takiej sytuacji ryzyko zarzutu oszustwa może być mniejsze, bo trudno wykazać cel osiągnięcia korzyści majątkowej, ale nadal możliwa jest ocena pod kątem złośliwego niepokojenia.
Karolina przez kilka dni składała zamówienia na dane byłej współpracowniczki, podając jej adres i numer telefonu. Kurierzy kilkukrotnie kontaktowali się z adresatką, a sklepy wysyłały do niej wiadomości. Tutaj, oprócz wykroczenia złośliwego niepokojenia, realnie trzeba rozważyć podszywanie się pod inną osobę, ponieważ wykorzystano cudze dane i wywołano szkodę osobistą.
Michał założył konto w sklepie na cudze dane i próbował doprowadzić do wysyłki drogiego sprzętu, licząc, że przesyłkę przejmie przed doręczeniem właściwemu adresatowi. W takim stanie faktycznym sprawa może być znacznie poważniejsza, bo pojawia się zamiar uzyskania korzyści majątkowej i doprowadzenia sklepu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
FAQ
Czy za zamówienie paczki na znajomego można dostać zarzut oszustwa?
Można, ale nie w każdej sytuacji. Dla oszustwa konieczne jest wykazanie m.in. wprowadzenia w błąd, niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Jeżeli chodziło wyłącznie o złośliwy żart, a nie o uzyskanie towaru lub innej korzyści, kwalifikacja z art. 286 § 1 Kodeksu karnego może być sporna.
Czy sklep może iść z taką sprawą na policję?
Tak. Sklep może złożyć zawiadomienie, jeżeli uważa, że został celowo wprowadzony w błąd i poniósł szkodę. To organ ścigania ocenia, czy zachowanie wypełnia znamiona przestępstwa, wykroczenia, czy raczej powinno być dochodzone wyłącznie cywilnie.
Czy przeprosiny znajomego wystarczą, aby uniknąć odpowiedzialności?
Przeprosiny są ważne, ale nie zawsze wystarczają. Mogą pomóc w zakończeniu konfliktu z osobą, której dane wykorzystano, natomiast sklep nadal może domagać się wyjaśnień albo zwrotu kosztów. Przy czynach ściganych na wniosek stanowisko pokrzywdzonego może mieć szczególne znaczenie.
Czy warto zwrócić sklepowi koszt przesyłki?
Jeżeli koszt jest rzeczywisty i udokumentowany, dobrowolny zwrot może ograniczyć spór i pokazać, że sprawca naprawił szkodę. Warto jednak zachować potwierdzenie zapłaty oraz ustalić, czy żądana kwota odpowiada rzeczywiście poniesionym kosztom.
Czy adresat paczki musi ją odebrać albo odsyłać?
Nie. Osoba, która niczego nie zamawiała, nie ma obowiązku płacić za przesyłkę pobraniową ani jej odbierać. Najbezpieczniej odmówić odbioru, poinformować sklep o braku zamówienia i zachować dowód kontaktu.
Odpowiedzialność karna może pojawić się także w innych codziennych sytuacjach. Sprawdź, kiedy jazda po lekach uspokajających może prowadzić do zarzutów.
Podsumowanie
Złośliwe zamówienie produktów za pobraniem na dane znajomego może być potraktowane znacznie poważniej niż zwykły żart. W zależności od okoliczności w grę może wchodzić oszustwo, podszywanie się pod inną osobę, złośliwe niepokojenie albo odpowiedzialność cywilna za koszty poniesione przez sklep.
Najważniejsze są: zamiar sprawcy, liczba zamówień, zakres użytych danych, wysokość szkody i zachowanie po ujawnieniu sprawy. Szybkie przeprosiny, anulowanie zamówień oraz zwrot udokumentowanych kosztów mogą pomóc, ale nie zawsze zamykają temat odpowiedzialności prawnej.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
