• Stan prawny na: 2026-05-19
Zastraszanie świadka przez przełożonego może być przestępstwem, zwłaszcza jeżeli ma skłonić świadka do zmiany zeznań, odmowy zeznań albo przemilczenia faktów. W grę może wchodzić m.in. art. 245 Kodeksu karnego, a przy zwolnieniu pracownika także roszczenia z prawa pracy.
Wyjaśniamy, jakie przepisy chronią świadka, kiedy zawiadomić prokuraturę lub Policję, jakie terminy obowiązują przy odwołaniu od zwolnienia oraz jakie dowody warto zabezpieczyć.

Nie. Złożenie zeznań w postępowaniu karnym nie jest przejawem nielojalności wobec pracodawcy, lecz wykonaniem obowiązku publicznoprawnego. Zgodnie z art. 177 § 1 Kodeksu postępowania karnego każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania, chyba że ustawa przewiduje szczególne prawo odmowy.
Przełożony nie powinien wymagać od pracownika relacjonowania, co dokładnie powiedział na Policji lub w prokuraturze, ani sugerować, że świadek powinien odmówić zeznań tylko dlatego, że zeznania mogą być niekorzystne dla pracodawcy. Jeżeli rozmowy w gabinecie mają służyć zastraszeniu świadka, skłonieniu go do zmiany relacji albo wywarciu presji przed kolejnym przesłuchaniem, sprawa wykracza poza zwykły konflikt pracowniczy.
Świadek powinien zeznawać zgodnie z prawdą. Za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy grożą konsekwencje karne nieprawdziwych zeznań z art. 233 Kodeksu karnego. To jeden z powodów, dla których pracodawca nie może oczekiwać od pracownika „lojalnej” wersji zdarzeń sprzecznej z prawdą.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Na przesłuchanie trzeba się stawić nawet wtedy, gdy świadek uważa, że może skorzystać z prawa odmowy zeznań albo odmowy odpowiedzi na konkretne pytanie. O skorzystaniu z tych uprawnień co do zasady informuje się organ prowadzący przesłuchanie.
Prawo odmowy zeznań przysługuje przede wszystkim osobie najbliższej dla oskarżonego albo podejrzanego. Świadek może też odmówić odpowiedzi na pytanie, jeżeli odpowiedź mogłaby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Nie jest natomiast podstawą odmowy zeznań sama obawa przed niezadowoleniem dyrektora, przełożonego albo współpracowników.
Nieusprawiedliwione niestawiennictwo może skończyć się karą pieniężną do 3000 zł, a w razie potrzeby także zatrzymaniem i przymusowym doprowadzeniem świadka. Uporczywe uchylanie się od złożenia zeznań może prowadzić nawet do zastosowania aresztowania porządkowego na czas do 30 dni. Dlatego świadek, który czuje presję ze strony pracodawcy, nie powinien samowolnie ignorować wezwań, lecz poinformować o naciskach organ prowadzący sprawę.
Najważniejszym przepisem w opisanej sytuacji jest art. 245 Kodeksu karnego. Zgodnie z nim karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat podlega ten, kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na świadka, biegłego, tłumacza, oskarżyciela albo oskarżonego lub w związku z tym narusza jego nietykalność cielesną.
Przepis ten może mieć zastosowanie nie tylko wtedy, gdy sprawca wprost mówi: „zmień zeznania”. Wystarczające może być takie zachowanie, które w konkretnych okolicznościach ma skłonić świadka do określonej postawy procesowej, np. wycofania się z wcześniejszych zeznań, pomijania niewygodnych faktów, odmowy dalszej współpracy z organami ścigania albo przedstawienia wersji korzystnej dla przełożonego.
Art. 245 Kodeksu karnego jest przestępstwem przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. W praktyce należy złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Policji lub prokuratury i opisać, na czym polegały naciski, kiedy miały miejsce, kto był obecny oraz czy wiązały się z groźbą zwolnienia, karą dyscyplinarną, obniżeniem oceny pracy albo innymi represjami.
Oprócz art. 245 Kodeksu karnego mogą wchodzić w grę także inne przepisy. Jeżeli przełożony stosuje przemoc lub groźbę bezprawną, aby zmusić świadka do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, należy rozważyć art. 191 Kodeksu karnego. Jeżeli pracownik odczuwa realną obawę spełnienia groźby, w pewnych sytuacjach znaczenie może mieć również art. 190 Kodeksu karnego.
Gdy osoba wykonująca czynności z zakresu prawa pracy złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy, możliwa jest odpowiedzialność z art. 218 § 1a Kodeksu karnego. Przykładem może być wykorzystywanie stanowiska służbowego po to, aby ukarać pracownika za zeznania, utrudniać mu wykonywanie pracy, grozić bezpodstawnymi konsekwencjami lub manipulować dokumentacją pracowniczą.
Nie każdy konflikt z przełożonym automatycznie jest przestępstwem. O kwalifikacji decydują szczegóły: treść wypowiedzi, kontekst, cel nacisku, powtarzalność zachowań, realność groźby oraz wpływ zachowania przełożonego na swobodę świadka. Dlatego warto opisać fakty możliwie konkretnie, bez ocen i domysłów.
Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika może nastąpić tylko w przypadkach wskazanych w art. 52 Kodeksu pracy. Sam fakt, że pracownik złożył zeznania jako świadek w postępowaniu karnym, nie jest ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych.
Pracownik, któremu wręczono oświadczenie o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia, może żądać przywrócenia do pracy albo odszkodowania. Zgodnie z art. 264 § 2 Kodeksu pracy żądanie to wnosi się do sądu pracy w terminie 21 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia. Termin jest krótki, dlatego nie warto czekać na wynik postępowania karnego.
W pozwie do sądu pracy istotne będą m.in. przyczyna wskazana w piśmie rozwiązującym umowę, faktyczny związek zwolnienia z przesłuchaniem, przebieg rozmów z przełożonym, wcześniejszy przebieg zatrudnienia, dokumenty z akt osobowych oraz zeznania innych pracowników. Jeżeli pracodawca używa zwolnienia jako odwetu za wykonanie obowiązku świadka, można powoływać się również na art. 8 Kodeksu pracy, obowiązek poszanowania godności i dóbr osobistych pracownika oraz przepisy o równym traktowaniu i zakazie działań odwetowych.
Jeżeli sprawa dotyczy szkoły, trzeba ustalić, czy osoba zwolniona jest nauczycielem, pracownikiem niepedagogicznym, nauczycielem zatrudnionym na podstawie umowy o pracę, czy nauczycielem mianowanym. Od tego zależy, czy oprócz Kodeksu pracy zastosowanie mają przepisy Karty Nauczyciela.
Karta Nauczyciela odrębnie reguluje m.in. rozwiązanie stosunku pracy nauczycieli oraz odpowiedzialność dyscyplinarną. Kary dyscyplinarne dla nauczycieli obejmują m.in. naganę z ostrzeżeniem, zwolnienie z pracy, zwolnienie z zakazem przyjmowania do pracy w zawodzie nauczyciela przez 3 lata oraz wydalenie z zawodu. Nie oznacza to jednak, że dyrektor może samodzielnie używać gróźb dyscyplinarnych jako narzędzia nacisku na świadka.
W sprawach szkolnych poza zawiadomieniem organów ścigania i pozwem do sądu pracy można rozważyć zawiadomienie organu prowadzącego szkołę, kuratorium oświaty albo Państwowej Inspekcji Pracy. Wybór ścieżki zależy od tego, czy problem dotyczy przede wszystkim przestępstwa, naruszenia praw pracowniczych, organizacji pracy szkoły, czy odpowiedzialności osoby pełniącej funkcję kierowniczą.
W sprawach o zastraszanie świadka i bezprawne zwolnienie dowody są często ważniejsze niż same przepisy. Należy zabezpieczyć w szczególności:
Nagrania rozmów bywają wykorzystywane jako dowód, zwłaszcza gdy nagrywający sam uczestniczył w rozmowie, ale ich użycie może wiązać się z ryzykiem prawnym, np. w zakresie dóbr osobistych, tajemnicy lub ochrony danych. Przed oparciem sprawy na nagraniach warto skonsultować konkretną sytuację.
Poniższe przykłady pokazują, jak różnie może wyglądać prawna ocena nacisków na świadka w pracy.
Pracownik zeznaje na Policji w sprawie dotyczącej fałszowania dokumentacji w zakładzie pracy. Następnego dnia kierownik wzywa go na rozmowę, żąda opisania pytań zadanych przez policjanta i mówi, że jeżeli „nie odkręci sprawy”, straci pracę. Taka sytuacja może uzasadniać zawiadomienie prokuratury, ponieważ groźba utraty pracy może być elementem nacisku na świadka. Równolegle pracownik powinien zabezpieczyć dowody i pilnować terminów z prawa pracy, jeżeli rzeczywiście dojdzie do zwolnienia.
Nauczyciel zostaje wezwany jako świadek w sprawie karnej dotyczącej dyrektora szkoły. Po przesłuchaniu dyrektor informuje go, że za „brak lojalności” rozpocznie wobec niego działania dyscyplinarne. Jeżeli groźba ma związek z treścią zeznań lub ma zniechęcić nauczyciela do dalszego zeznawania, sprawa może wymagać reakcji karnej. Trzeba też sprawdzić, czy dyrektor miał podstawę do jakichkolwiek działań służbowych w świetle Kodeksu pracy i Karty Nauczyciela.
Świadek po przesłuchaniu otrzymuje wypowiedzenie, ale pracodawca wskazuje rzeczywistą przyczynę organizacyjną, która była przygotowywana od kilku miesięcy i dotyczy kilku stanowisk. W takiej sytuacji samo czasowe powiązanie wypowiedzenia z przesłuchaniem może nie wystarczyć. Nadal warto sprawdzić dokumenty, ale dla skutecznego podważenia decyzji potrzebne będą dowody, że wskazana przyczyna była pozorna albo że rzeczywistym motywem było złożenie zeznań.
Sam strach przed przełożonym nie jest ustawową podstawą odmowy zeznań. Świadek powinien stawić się na wezwanie i powiedzieć organowi prowadzącemu sprawę o naciskach lub groźbach. Odmowa zeznań albo odmowa odpowiedzi na pytanie jest możliwa tylko w przypadkach przewidzianych w Kodeksie postępowania karnego.
Tak, jeżeli groźba ma służyć wywarciu wpływu na świadka, może być oceniana m.in. przez pryzmat art. 245 Kodeksu karnego. W zależności od szczegółów możliwe jest także rozważenie art. 191 Kodeksu karnego lub art. 218 § 1a Kodeksu karnego.
Żądanie przywrócenia do pracy albo odszkodowania po rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia wnosi się do sądu pracy w terminie 21 dni od doręczenia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy. Jeżeli termin został przekroczony bez winy pracownika, można złożyć wniosek o jego przywrócenie, ale trzeba to zrobić szybko i uprawdopodobnić przyczyny uchybienia.
Pracodawca nie ma ogólnego uprawnienia do kontrolowania treści zeznań pracownika. Żądanie szczegółowej relacji z przesłuchania, zwłaszcza połączone z groźbami lub konsekwencjami służbowymi, może być dowodem nacisku na świadka.
Nie. Jeżeli naciski już wystąpiły, można od razu zawiadomić Policję lub prokuraturę oraz poinformować organ prowadzący postępowanie, w którym świadek składał zeznania. Szybka reakcja ułatwia zabezpieczenie dowodów.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Janusz Polanowski
Prawnik – absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Łączy zainteresowania naukowe z zagadnieniami praktycznymi, co szczególnie dotyczy prawa Republiki Czeskiej oraz Republiki Słowackiej . Naszym Klientom udziela odpowiedzi na pytania...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.