Najważniejsze:
  • Legalne odzyskanie własnego konta lub autoryzowany test bezpieczeństwa należy odróżnić od zlecenia uzyskania bez uprawnienia dostępu do cudzej poczty, konta albo systemu.
  • Jeżeli celem było bezprawne uzyskanie informacji lub dostępu, odpowiedzialność zamawiającego może zależeć od tego, czy doszło do podżegania, pomocnictwa, usiłowania albo dokonania czynu.
  • Art. 267 K.k. przewiduje za nieuprawniony dostęp m.in. grzywnę, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do 2 lat; ściganie czynów z § 1–4 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
  • Fałszywy „haker” może odpowiadać za oszustwo, jeżeli doprowadził do zapłaty przez wprowadzenie w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowej; samo niewykonanie obietnicy nie wystarcza.
  • Zawiadomienie o oszustwie może ujawnić fakty istotne także dla odpowiedzialności zawiadamiającego, dlatego przed szczegółowym przesłuchaniem trzeba znać swój status procesowy i wynikające z niego prawa.

Najpierw ustal, czego dotyczyło zlecenie „hakera”

Sama nazwa „usługa hakerska” nie rozstrzyga o legalności. Inaczej należy oceniać pomoc w odzyskaniu własnego konta w ramach uprawnionej procedury, administrację systemem na podstawie zgody właściciela czy test bezpieczeństwa wykonywany w uzgodnionym zakresie, a inaczej próbę zdobycia dostępu do cudzej poczty, komunikatora, profilu społecznościowego albo firmowego systemu bez zgody osoby uprawnionej.

W sprawie karnej liczy się rzeczywisty cel, treść rozmów i zakres uzgodnionych działań. Trzeba więc ustalić, do czyjego konta miał zostać uzyskany dostęp, czy zamawiający miał do tego uprawnienie, co dokładnie miał zrobić wykonawca, jakie dane mu przekazano oraz czy strony rozmawiały o przełamaniu lub ominięciu zabezpieczeń.

Przykład

Osoba zleca informatykowi odzyskanie dostępu do własnej skrzynki i przekazuje dokumenty potwierdzające, że konto należy do niej. To zasadniczo inna sytuacja niż zapłata za zdobycie hasła do skrzynki byłego partnera bez jego zgody. W drugim wariancie cel zlecenia może prowadzić do odpowiedzialności karnej.

Art. 267 K.k. i ryzyko odpowiedzialności zamawiającego

Podstawowym przepisem jest art. 267 Kodeksu karnego. § 1 obejmuje bezprawne uzyskanie dostępu do informacji nieprzeznaczonej dla sprawcy m.in. przez przełamanie lub ominięcie elektronicznego, informatycznego albo innego szczególnego zabezpieczenia. § 2 przewiduje taką samą odpowiedzialność za uzyskanie bez uprawnienia dostępu do całości lub części systemu informatycznego. Za czyny z art. 267 § 1–4 grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat, a ich ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

W odniesieniu do poczty e-mail, komunikatora czy konta internetowego znaczenie może mieć zarówno dostęp do chronionej informacji, jak i dostęp do systemu. Nie każdy techniczny sposób wejścia na konto musi być kwalifikowany identycznie, dlatego nie należy sprowadzać oceny wyłącznie do pytania, czy „złamano hasło”. Istotne są uprawnienia użytkownika, rodzaj zabezpieczenia i sposób działania. Zbliżone problemy omawia także artykuł o nieuprawnionym dostępie do cudzych informacji.

Podżeganie, pomocnictwo, usiłowanie – czego nie wolno utożsamiać

Samo szukanie w Internecie osoby określającej się jako haker nie oznacza automatycznie podżegania. Zgodnie z art. 18 § 2 K.k. za podżeganie odpowiada ten, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego. Jeżeli więc zamawiający świadomie przekonuje wykonawcę do włamania na cudze konto, ustala cel i oczekuje dokonania czynu, może powstać kwestia podżegania.

Pomocnictwo polega natomiast na umyślnym ułatwianiu innej osobie popełnienia czynu, np. przez przekazanie informacji lub innych środków potrzebnych do działania. Kwalifikacja zależy od rzeczywistej roli każdej osoby. Nie należy więc z góry nazywać każdego zleceniodawcy podżegaczem albo pomocnikiem bez analizy rozmów i ustaleń.

Jeżeli osoba zamawiająca sama podejmuje próbę wejścia na cudze konto, może pojawić się kwestia usiłowania z art. 13 K.k. Usiłowanie wymaga zachowania bezpośrednio zmierzającego do dokonania czynu. Nieudana próba użycia przekazanego hasła nie oznacza więc automatycznej bezkarności, ale trzeba zbadać zamiar i to, czy działanie weszło już w fazę bezpośredniej realizacji czynu.

Trzeba też odróżnić usiłowanie od przygotowania. Przygotowanie jest karalne tylko wtedy, gdy ustawa tak stanowi. Samo gromadzenie informacji czy poszukiwanie wykonawcy może zatem nie wystarczać do przypisania usiłowania z art. 267 K.k., choć konkretne zachowanie może jednocześnie realizować znamiona innego czynu albo stanowić formę współdziałania.

Przykład

Pan Adam zapłacił osobie z forum za uzyskanie dostępu do skrzynki byłej partnerki. Wykonawca przesłał przypadkowy ciąg znaków, a Adam spróbował użyć go do logowania. W takiej sytuacji trzeba osobno ocenić możliwe podżeganie związane ze zleceniem i ewentualne usiłowanie związane z własną próbą dostępu. Sam fakt, że hasło nie zadziałało, nie rozstrzyga sprawy.

Chcesz zgłosić oszustwo, ale obawiasz się własnej odpowiedzialności?

Prawnik może ocenić treść korespondencji, etap realizacji zlecenia i Twój możliwy status procesowy przed złożeniem szczegółowych wyjaśnień.

Skonsultuj swoją sytuację ›

Zawiadomienie o oszustwie może ujawnić własne zachowanie

Osoba, która zapłaciła za nielegalne włamanie, może zawiadomić Policję lub prokuraturę o podejrzeniu oszustwa, groźbach albo innych przestępstwach. Nie oznacza to jednak, że organy będą badały wyłącznie zachowanie wykonawcy. Treść korespondencji, przelewów i samego zawiadomienia może wskazywać również na zamiar zamawiającego oraz jego udział w planowanym czynie.

Znaczenie ma wtedy status procesowy. Świadek może na podstawie art. 183 § 1 K.p.k. uchylić się od odpowiedzi na konkretne pytanie, jeżeli odpowiedź mogłaby narazić jego lub osobę najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Nie daje to prawa do składania fałszywych zeznań. Jeżeli natomiast dana osoba uzyska status podejrzanego, korzysta z prawa do obrony i może odmówić składania wyjaśnień albo odpowiedzi na poszczególne pytania.

Dlatego przed złożeniem szczegółowych oświadczeń dobrze jest uporządkować pełną chronologię: kto pierwszy zaproponował włamanie, jakie było konto docelowe, co dokładnie ustalono, czy przekazywano dane ułatwiające dostęp, czy wykonawca rzeczywiście podjął działania i czy zamawiający sam próbował później wykorzystać otrzymane dane.

Kiedy fałszywy haker może odpowiadać za oszustwo?

Odrębnym wątkiem jest odpowiedzialność osoby, która przyjęła pieniądze. Art. 286 § 1 K.k. penalizuje doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez wprowadzenie jej w błąd, wyzyskanie błędu albo niezdolności do należytego pojmowania działania. Typ podstawowy jest zagrożony karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Nie każde niewykonanie obietnicy jest oszustwem. Trzeba wykazać oszukańczy mechanizm towarzyszący doprowadzeniu do zapłaty. Przykładowo znaczenie może mieć to, że wykonawca od początku nie miał żadnej realnej możliwości ani zamiaru wykonania deklarowanej czynności, posługiwał się zmyślonymi dowodami „wykonania”, pobierał kolejne opłaty pod fałszywymi pretekstami albo działał według powtarzalnego schematu.

Nielegalny cel zlecenia nie powoduje automatycznie, że zachowanie wykonawcy przestaje być oceniane pod kątem oszustwa. Są to dwa odrębne zagadnienia: jedno dotyczy ewentualnej odpowiedzialności za planowany dostęp do cudzych danych, drugie – sposobu, w jaki doszło do rozporządzenia pieniędzmi. Porównaj także znamiona oszustwa przy celowym wprowadzeniu w błąd.

Jakie dowody zabezpieczyć?

Przydatne są przede wszystkim pełne rozmowy z wykonawcą, potwierdzenia przelewów, numery rachunków, adresy e-mail, identyfikatory profili, treść ogłoszenia lub oferty, przesłane pliki i zrzuty ekranu. Warto zachować dane w oryginalnej postaci i nie ograniczać się do pojedynczych wycinków rozmowy, bo kontekst może mieć znaczenie zarówno dla oceny zamiaru wykonawcy, jak i własnego zachowania zamawiającego.

Jeżeli po pierwszej wpłacie pojawiają się kolejne żądania pieniędzy, groźby ujawnienia korespondencji albo groźby skierowane do zamawiającego lub osoby, której konto miało być zaatakowane, tych wiadomości nie należy usuwać. Mogą mieć znaczenie dowodowe także dla oceny innych przestępstw niż samo oszustwo.

Czy można odzyskać pieniądze zapłacone za nielegalną usługę?

Droga cywilna jest bardziej złożona niż przy zwykłej niewykonanej usłudze. Czynność prawna sprzeczna z ustawą jest co do zasady nieważna na podstawie art. 58 § 1 Kodeksu cywilnego. W takim przypadku mogą pojawić się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu i świadczeniu nienależnym, w szczególności art. 405 i 410 K.c.

Jednocześnie art. 412 K.c. pozwala sądowi orzec przepadek świadczenia na rzecz Skarbu Państwa, jeżeli zostało ono świadomie spełnione w zamian za dokonanie czynu zabronionego przez ustawę albo w celu niegodziwym. Jeżeli przedmiot świadczenia został zużyty lub utracony, przepadkowi może ulec jego wartość. Zapłata za bezprawne włamanie do cudzego konta może więc prowadzić do problemu, którego nie ma przy zwykłym sporze o niewykonaną legalną usługę.

Z tego powodu nie należy traktować pozwu o zwrot pieniędzy jako automatycznie bezpiecznej alternatywy dla zawiadomienia karnego. W pozwie również trzeba opisać podstawę zapłaty i przedstawić dowody. Jeżeli natomiast przedmiotem zlecenia była legalna usługa, np. odzyskanie własnego konta, analiza cywilna może wyglądać zupełnie inaczej. Zobacz również: odzyskanie pieniędzy za niewykonaną usługę.

Co zrobić, gdy wykonawca grozi albo żąda dalszych wpłat?

Nie warto odpowiadać groźbami ani zlecać kolejnych nielegalnych działań. Należy zachować korespondencję, potwierdzenia płatności, dane kontaktowe, numery rachunków i informacje pozwalające ustalić profil lub konto wykonawcy. Jeżeli sprawca próbuje wymusić zapłatę przez groźbę, jego zachowanie może wymagać odrębnej kwalifikacji prawnej zależnej od treści i celu groźby.

Jeżeli istnieje realna obawa o bezpieczeństwo osoby, utratę danych albo dalsze nieuprawnione działania na koncie, trzeba także zabezpieczyć same konta: zmienić hasła, włączyć uwierzytelnianie wieloskładnikowe, sprawdzić aktywne sesje i skontaktować się z administratorem usługi. Są to działania ochronne, a nie kontynuowanie zleconego włamania.

FAQ

Czy każde zamówienie usługi hakera jest przestępstwem?

Nie. Odpowiedzialność zależy od rzeczywistego celu i zakresu uprawnienia. Legalne odzyskanie własnego konta albo test bezpieczeństwa wykonywany za zgodą dysponenta systemu należy odróżnić od zlecenia bezprawnego dostępu do cudzego konta lub informacji.

Czy samo zapłacenie za włamanie wystarcza do odpowiedzialności karnej?

Nie można tego przesądzić bez analizy ustaleń stron. Zapłata może być jednym z dowodów zamiaru i porozumienia, ale trzeba ustalić, czy doszło do nakłaniania innej osoby, ułatwiania czynu, własnego usiłowania albo innej formy współdziałania. Sam etap przygotowania nie jest automatycznie karalny.

Co jeśli haker w ogóle nie próbował się włamać?

Brak próby po stronie wykonawcy nie zawsze zamyka kwestię odpowiedzialności osoby, która go nakłaniała. Art. 22 § 2 K.k. przewiduje, że gdy czynu zabronionego nawet nie usiłowano dokonać, wobec podżegacza lub pomocnika sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Najpierw trzeba jednak ustalić, czy w ogóle doszło do podżegania albo pomocnictwa.

Czy mogę zgłosić fałszywego hakera na Policję?

Tak, ale zgłoszenie może spowodować badanie całej sytuacji, również Twojego celu i działań. Jeżeli własne zachowanie może rodzić odpowiedzialność karną, znaczenie ma status procesowy oraz prawa przysługujące świadkowi albo podejrzanemu.

Czy fałszywy haker odpowiada za oszustwo tylko dlatego, że nie wykonał usługi?

Nie. Niewykonanie obietnicy samo w sobie nie wystarcza. Dla art. 286 K.k. trzeba wykazać doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wprowadzenie w błąd albo inną postać oszustwa, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Czy można żądać zwrotu pieniędzy za nielegalne włamanie?

Roszczenia cywilne mogą być rozważane, ale nie wolno pomijać nieważności czynności sprzecznej z ustawą oraz art. 412 K.c., który pozwala w określonych warunkach orzec przepadek świadczenia lub jego wartości na rzecz Skarbu Państwa.

Twoja sytuacja wymaga indywidualnej oceny?

Opisz, czego dotyczyło zlecenie, jakie wiadomości wymieniono i czy doszło do próby dostępu albo dalszych żądań pieniędzy. Prawnik może ocenić możliwe ryzyka i dalsze działania.

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła:

  1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, w szczególności art. 13, 16, 18, 22, 23, 267 i 286 – tekst ustawy w ELI.
  2. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego, w szczególności art. 175 i 183 – tekst ustawy w ELI.
  3. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, w szczególności art. 58, 405, 410 i 412 – tekst ustawy w ELI.