• Stan prawny na: 2026-05-19
Sprzedaż kont do gier nie zawsze oznacza przestępstwo, ale może naruszać regulamin platformy, prawa autorskie albo prowadzić do odpowiedzialności karnej, jeżeli konto lub dostęp do gry były zbywane bez uprawnienia, z naruszeniem licencji albo w sposób wprowadzający kupujących w błąd.
W artykule wyjaśniamy, kiedy w sprawie może pojawić się art. 116 ustawy o prawie autorskim, jakie prawa ma osoba wezwana jako świadek i jak bezpiecznie zachować się podczas przesłuchania.

Sprzedaż kont, profili, dostępu do gier, przedmiotów wirtualnych lub kont założonych na platformach sprzedażowych trzeba oceniać indywidualnie. Nie każda taka sprzedaż oznacza przestępstwo z ustawy o prawie autorskim. Istotne jest przede wszystkim to, co faktycznie było sprzedawane, czy sprzedający miał prawo przenieść konto lub dostęp do gry, czy doszło do udostępnienia kopii gry lub innego utworu oraz czy działanie było jednorazowe, czy zorganizowane i nastawione na zarobek.
W praktyce sprzedaż kont do gier bardzo często narusza regulamin producenta gry, platformy dystrybucyjnej albo serwisu aukcyjnego. Taki regulamin może zakazywać zbywania kont, przenoszenia licencji, odsprzedaży dostępu lub przekazywania danych logowania. Samo złamanie regulaminu najczęściej prowadzi jednak w pierwszej kolejności do konsekwencji cywilnych lub administracyjnych w ramach platformy, na przykład do zablokowania konta, usunięcia aukcji albo odmowy dalszego świadczenia usługi.
Odpowiedzialność karna może pojawić się wtedy, gdy w sprawie wystąpi dodatkowy element: bezprawne rozpowszechnianie utworu, sprzedaż dostępu do gry wbrew warunkom licencji, obrót kontami uzyskanymi w nieuczciwy sposób, oszukanie kupującego albo ingerencja w dane informatyczne. Dlatego nie wystarczy ogólne stwierdzenie, że ktoś sprzedawał konta do gier. Trzeba ustalić, czy konkretna czynność wyczerpuje znamiona czynu zabronionego.
Jeżeli sprzedaż była prowadzona przez serwis aukcyjny, przydatne może być omówienie: kary za sprzedaż na Allegro bez działalności.
W wezwaniach dotyczących sprzedaży kont do gier organy ścigania mogą powoływać się na art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Przepis ten nie karze samego posiadania konta ani każdej odsprzedaży dostępu, lecz bezprawne rozpowszechnianie cudzego utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu lub nadania.
Art. 116 ust. 1 ustawy o prawie autorskim: Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 116 ust. 2: Jeżeli sprawca działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Art. 116 ust. 3: Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania tego przestępstwa stałe źródło dochodu albo działalność przestępną organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.
Art. 116 ust. 4: Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Gra komputerowa może korzystać z ochrony prawnoautorskiej, a konto gracza może zapewniać dostęp do określonych treści, licencji, przedmiotów cyfrowych lub usług. Nie oznacza to jednak automatycznie, że każda sprzedaż konta jest rozpowszechnianiem utworu. Dla odpowiedzialności z art. 116 znaczenie ma to, czy sprzedający faktycznie rozpowszechniał cudzy utwór bez uprawnienia albo wbrew warunkom licencji, a nie tylko naruszył techniczne lub regulaminowe zasady korzystania z konta.
W razie skazania za przestępstwa z art. 115–118 ustawy o prawie autorskim sąd może orzekać przepadek przedmiotów służących do popełnienia przestępstwa, a w określonych przypadkach także przedmiotów pochodzących z przestępstwa. Dodatkowo art. 122 ustawy przewiduje, że ściganie przestępstw z art. 116 ust. 1, 2 i 4 następuje na wniosek pokrzywdzonego. Po złożeniu takiego wniosku postępowanie co do zasady toczy się dalej z urzędu.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Wezwanie w charakterze świadka nie oznacza jeszcze, że dana osoba jest podejrzanym. Organ może chcieć ustalić, kto wystawiał oferty, kto korzystał z konta, skąd pochodziły dane logowania, jakie były warunki sprzedaży i czy pokrzywdzony złożył wniosek o ściganie. Jednocześnie status świadka nie wyklucza, że w toku sprawy organ zacznie rozważać odpowiedzialność osoby przesłuchiwanej.
Zastanawiające bywa wezwanie na świadka, a nie w charakterze podejrzanego, zwłaszcza gdy pytania mogą dotyczyć własnych aukcji, korespondencji z kupującymi albo sposobu pozyskania kont. W takiej sytuacji warto znać zasady postępowania gdy świadkowi może grozić zarzut i zachować ostrożność przy odpowiedziach, które mogłyby prowadzić do samoobciążenia.
Świadek powinien stawić się na wezwanie w wyznaczonym terminie albo wcześniej usprawiedliwić niemożność stawiennictwa. Brak reakcji na wezwanie może prowadzić do kary pieniężnej do 3000 zł, a w określonych przypadkach także do zarządzenia zatrzymania i przymusowego doprowadzenia. Świadek ma jednocześnie obowiązek mówić prawdę i nie zatajać prawdy, ponieważ fałszywe zeznania są przestępstwem z art. 233 Kodeksu karnego.
Najważniejszym zabezpieczeniem osoby przesłuchiwanej jako świadek jest art. 183 § 1 Kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z tym przepisem świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo albo przestępstwo skarbowe.
W praktyce oznacza to uchylenie się od odpowiedzi na pytanie, a nie dowolną odmowę całych zeznań. Jeżeli pytanie dotyczy okoliczności neutralnych, na przykład danych osobowych, sposobu kontaktu z pokrzywdzonym albo ogólnego przebiegu zdarzenia, świadek co do zasady powinien odpowiedzieć zgodnie z prawdą. Jeżeli jednak odpowiedź mogłaby potwierdzić popełnienie przestępstwa przez świadka, może on powołać się na art. 183 § 1 k.p.k.
Świadek nie powinien kłamać ani tworzyć nieprawdziwej wersji wydarzeń. Bezpieczniejszą i zgodną z prawem reakcją jest formuła: „Na podstawie art. 183 § 1 k.p.k. odmawiam odpowiedzi na to pytanie, ponieważ odpowiedź mogłaby narazić mnie na odpowiedzialność karną”. Co do zasady nie trzeba szczegółowo wyjaśniać, dlaczego konkretna odpowiedź mogłaby być obciążająca, bo samo wyjaśnienie mogłoby ujawnić treści chronione tym przepisem.
Przed przesłuchaniem warto uporządkować dokumenty: wezwanie, treść e-maila od osoby zgłaszającej sprawę, historię aukcji, potwierdzenia płatności, regulamin platformy, opis sprzedawanego konta i korespondencję z kupującymi. Nie chodzi o to, aby przedstawiać organowi wszystko bez zastanowienia, lecz o to, aby znać własną sytuację i nie odpowiadać chaotycznie.
Podczas przesłuchania należy uważnie słuchać pytań i odpowiadać tylko na to, o co organ pyta. Nie warto zgadywać, dopowiadać niepewnych okoliczności ani komentować sprawy szerzej, niż jest to potrzebne. Jeżeli pytanie jest niejasne, można poprosić o jego powtórzenie albo doprecyzowanie. Po zakończeniu przesłuchania trzeba przeczytać protokół przed podpisaniem i domagać się sprostowania, jeżeli zapis nie oddaje rzeczywistej wypowiedzi.
Jeżeli w trakcie przesłuchania okaże się, że organ traktuje świadka faktycznie jak osobę podejrzewaną o popełnienie czynu, należy zachować szczególną ostrożność. W razie przedstawienia zarzutów sytuacja procesowa zmienia się: podejrzany ma inne prawa niż świadek, w tym prawo do odmowy składania wyjaśnień. W sprawach dotyczących sprzedaży kont, praw autorskich i regulaminów platform często duże znaczenie mają szczegóły techniczne, dlatego warto skonsultować dokumenty z prawnikiem przed złożeniem obszernych wyjaśnień.
Art. 116 ustawy o prawie autorskim nie jest jedynym przepisem, który może pojawić się w sprawie sprzedaży kont do gier. Jeżeli sprzedający wprowadzał kupujących w błąd co do legalności, trwałości dostępu, pochodzenia konta albo możliwości korzystania z gry, organ może badać również oszustwo z art. 286 Kodeksu karnego. Ten przepis dotyczy doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Jeżeli konto pochodziło z przełamania zabezpieczeń, przejęcia cudzych danych logowania albo bezuprawnionej ingerencji w dane informatyczne, w grę mogą wchodzić także przepisy dotyczące przestępstw komputerowych, w tym art. 287 Kodeksu karnego. Z kolei gdy sprawa ogranicza się do naruszenia warunków korzystania z platformy, bez rozpowszechniania utworu, oszustwa lub bezprawnego pozyskania kont, konsekwencje mogą pozostać na poziomie cywilnym albo regulaminowym.
Poniższe przykłady pokazują, dlaczego w sprawach sprzedaży kont do gier decydujące są konkretne okoliczności, a nie sama nazwa aukcji lub fakt otrzymania wezwania z Policji.
Gracz sprzedaje swoje prywatne konto, na którym ma postacie i przedmioty zdobyte w grze. Regulamin platformy zakazuje zbywania kont i operator blokuje dostęp po wykryciu transakcji. Taka sytuacja może oznaczać naruszenie regulaminu i spór cywilny, ale nie musi automatycznie oznaczać przestępstwa z art. 116 ustawy o prawie autorskim, jeżeli nie doszło do bezprawnego rozpowszechniania utworu.
Osoba regularnie zakłada konta, sprzedaje dostęp do płatnych gier wbrew warunkom licencji i osiąga z tego stały dochód. Pokrzywdzony producent lub dystrybutor składa wniosek o ściganie. W takim stanie faktycznym organ może badać, czy doszło do bezprawnego rozpowszechniania utworów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a przy stałym źródle dochodu także do surowszej odpowiedzialności.
Sprzedający dostaje wezwanie jako świadek, ale pytania dotyczą jego własnych aukcji, sposobu pozyskania kont i zysków ze sprzedaży. Na pytania neutralne odpowiada zgodnie z prawdą, natomiast przy pytaniach, które mogłyby bezpośrednio narazić go na odpowiedzialność karną, korzysta z art. 183 § 1 k.p.k. i odmawia odpowiedzi na konkretne pytanie.
Nie. Sama sprzedaż konta może być naruszeniem regulaminu gry lub platformy, ale odpowiedzialność karna wymaga spełnienia ustawowych znamion konkretnego przestępstwa, na przykład bezprawnego rozpowszechniania utworu, oszustwa albo przestępstwa komputerowego.
Za bezprawne rozpowszechnianie cudzego utworu grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat. Jeżeli sprawca działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, kara może wynieść do 3 lat, a przy stałym źródle dochodu od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Nie zawsze. Jeżeli odpowiedź na konkretne pytanie mogłaby narazić świadka lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo albo przestępstwo skarbowe, świadek może powołać się na art. 183 § 1 k.p.k. i uchylić się od odpowiedzi na to pytanie.
Nie należy ignorować wezwania. Świadek powinien stawić się w terminie albo usprawiedliwić nieobecność. Brak usprawiedliwienia może skutkować karą pieniężną, a w określonych przypadkach zatrzymaniem i przymusowym doprowadzeniem.
Tak, jeżeli zgromadzone informacje będą wskazywały na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Wtedy organ powinien przedstawić zarzuty i pouczyć o prawach podejrzanego, w tym o prawie do odmowy składania wyjaśnień.
Może mieć znaczenie dowodowe, zwłaszcza jeśli pokazuje, kto zainicjował zawiadomienie, jakie zarzuty formułował i czy działał jako pokrzywdzony, przedstawiciel uprawnionego podmiotu czy osoba trzecia. Warto zachować pełną treść wiadomości wraz z nagłówkami i datą otrzymania.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności w prawie...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika