• Stan prawny na: 2026-05-17
Parkowanie samochodu na trawniku lub zieleńcu na terenie przeznaczonym do użytku publicznego może stanowić wykroczenie z art. 144 Kodeksu wykroczeń, nawet gdy postój trwał krótko i nie widać zniszczeń.
W artykule wyjaśniamy, kiedy straż miejska może nałożyć mandat, co oznacza odmowa jego przyjęcia, jakie argumenty można przedstawić w sądzie i kiedy możliwe jest złagodzenie kary albo odstąpienie od jej wymierzenia.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Podstawowym przepisem stosowanym w takich sprawach jest art. 144 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z jego aktualnym brzmieniem:
„§ 1. Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność lub też dopuszcza do niszczenia roślinności przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem albo na terenach przeznaczonych do użytku publicznego depcze trawnik lub zieleniec w miejscach innych niż wyznaczone dla celów rekreacji przez właściwego zarządcę terenu, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
§ 2. Kto usuwa, niszczy lub uszkadza drzewa lub krzewy stanowiące zadrzewienie przydrożne lub ochronne albo żywopłot przydrożny, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2 można orzec nawiązkę do wysokości 500 złotych.”
W praktyce zaparkowanie auta na trawniku może zostać potraktowane jako deptanie trawnika lub zieleńca, ewentualnie jako uszkadzanie roślinności. Nie każda powierzchnia zielona automatycznie spełnia jednak warunki z art. 144 K.w. Organ musi wykazać, że chodziło o teren przeznaczony do użytku publicznego, a miejsce nie było wyznaczone do takiego postoju.
Jeżeli postój miał miejsce na prywatnym terenie, na pasie ziemi pozbawionym roślinności albo w miejscu, które w rzeczywistości nie było trawnikiem ani zieleńcem, może to być ważny argument obrony. Znaczenie mają zdjęcia miejsca, oznakowanie, sposób zagospodarowania terenu oraz to, czy zarządca faktycznie przeznaczył teren do użytku publicznego.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie zawsze. Art. 144 § 1 K.w. odróżnia niszczenie lub uszkadzanie roślinności od samego deptania trawnika albo zieleńca w miejscu do tego niewyznaczonym. Oznacza to, że straż miejska może kierować sprawę do sądu również wtedy, gdy po krótkim postoju nie ma widocznych kolein, wyrwanej trawy ani innej szkody.
Brak szkody nie jest jednak bez znaczenia. Może przemawiać za niską społeczną szkodliwością czynu, niższą grzywną, naganą albo zastosowaniem art. 39 K.w. i odstąpieniem od wymierzenia kary. W sądzie warto więc wykazywać nie tylko to, że postój był krótki, lecz także że nie spowodował realnej szkody, nie utrudniał korzystania z terenu i wynikał z konkretnej, wyjątkowej sytuacji.
Wykroczenie można popełnić umyślnie albo nieumyślnie, chyba że przepis wymaga umyślności. Przy art. 144 § 1 K.w. sąd może więc badać, czy kierowca co najmniej mógł przewidzieć, że parkuje na trawniku lub zieleńcu objętym ochroną przepisu.
Niezależnie od sposobu ustalania sprawcy trzeba kontrolować przedawnienie wykroczenia drogowego.
Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu. Odmowa nie kończy jednak sprawy. Jeżeli organ podtrzymuje zarzut, może skierować do sądu wniosek o ukaranie. W postępowaniu sądowym kierowca staje się obwinionym i może składać wyjaśnienia, zgłaszać wnioski dowodowe, przedstawiać zdjęcia, świadków oraz dokumenty potwierdzające okoliczności zdarzenia.
Wśród innych częstych wykroczeń porządkowych znajduje się zakłócanie ciszy nocnej.
W praktyce ważne jest także to, czy mandat został prawidłowo zaproponowany, czy wskazano kwalifikację prawną czynu, czas i miejsce zdarzenia oraz czy funkcjonariusz miał podstawy do uznania, że to właśnie dana osoba popełniła wykroczenie. Wątpliwości dotyczące osoby kierowcy lub okoliczności postoju powinny być wyjaśnione w toku czynności wyjaśniających albo przed sądem.
Podobne zasady kwestionowania rozstrzygnięcia opisuje artykuł: mandat za parkowanie na zakazie.
Obrona zależy od konkretnego stanu faktycznego. W pierwszej kolejności należy ustalić, czy miejsce rzeczywiście było trawnikiem lub zieleńcem na terenie przeznaczonym do użytku publicznego. Jeżeli teren był nieoznaczony, rozjeżdżony, pozbawiony roślinności albo faktycznie pełnił funkcję pobocza, można podnosić, że nie wykazano znamion czynu z art. 144 § 1 K.w.
Drugim kierunkiem obrony są okoliczności zdarzenia. Zablokowany wjazd, konieczność szybkiego dotarcia do osoby chorej lub niepełnosprawnej, awaria pojazdu, krótki czas postoju i brak szkody mogą uzasadniać wniosek o uniewinnienie, a co najmniej o łagodne potraktowanie sprawy.
W sytuacjach nagłych można rozważać powołanie się na stan wyższej konieczności z art. 16 K.w. Nie wystarczy jednak sama wygoda albo brak wolnego miejsca parkingowego. Trzeba wykazać bezpośrednie niebezpieczeństwo dla dobra chronionego prawem, brak realnej możliwości uniknięcia go w inny sposób oraz to, że dobro poświęcone nie przedstawiało wartości oczywiście większej niż dobro ratowane.
Za wykroczenie z art. 144 § 1 K.w. sąd może wymierzyć grzywnę do 1000 zł albo naganę. Może również orzec nawiązkę do 500 zł. Wysokość grzywny zależy od okoliczności czynu, stopnia winy, społecznej szkodliwości, zachowania po zdarzeniu oraz sytuacji osobistej i majątkowej obwinionego.
Art. 33 K.w. nakazuje brać pod uwagę m.in. rodzaj i rozmiar szkody, pobudki działania, sposób zachowania, właściwości i warunki osobiste sprawcy, jego sytuację rodzinną oraz zachowanie po popełnieniu wykroczenia. Jako okoliczności łagodzące mogą zostać uwzględnione zwłaszcza ciężkie warunki rodzinne lub osobiste, działanie z pobudek zasługujących na uwzględnienie i nienaganne życie przed zdarzeniem.
W szczególnie uzasadnionych przypadkach sąd może skorzystać z art. 39 K.w., czyli zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary albo odstąpić od wymierzenia kary. Takie rozstrzygnięcie nie jest automatyczne. Trzeba przekonać sąd, że charakter czynu, jego okoliczności oraz sytuacja obwinionego zasługują na szczególne uwzględnienie.
Jeżeli materiał dowodowy jest wystarczający, sąd może wydać wyrok nakazowy. Po doręczeniu takiego wyroku obwiniony powinien uważnie sprawdzić pouczenie o terminie i sposobie złożenia sprzeciwu, bo brak reakcji może doprowadzić do uprawomocnienia się rozstrzygnięcia.
Przed rozprawą warto uporządkować materiał dowodowy i przygotować krótkie, konkretne stanowisko. Pomocne mogą być:
W opisanej sytuacji opieka nad niepełnosprawnym ojcem, krótki czas postoju i brak uszkodzenia trawnika mogą być istotnymi argumentami. Nie dają jednak gwarancji uniewinnienia, bo sąd oceni także to, czy istniała realna alternatywa, czy zagrożenie było nagłe oraz czy kierowca mógł zaparkować w inny sposób.
Poniższe przykłady pokazują, jak różne okoliczności mogą wpłynąć na ocenę parkowania na trawniku w sprawie o wykroczenie.
Pani Anna przyjechała do ojca po udarze, aby pomóc mu wejść do mieszkania. Wjazd był zablokowany przez inny samochód, a najbliższe wolne miejsce znajdowało się kilkaset metrów dalej. Zaparkowała na kilka minut na skraju zieleni, nie zostawiając kolein ani uszkodzeń. W sądzie przedstawiła dokumenty medyczne ojca, zdjęcia miejsca i zeznania sąsiada. Sąd uznał, że doszło do wykroczenia, ale ze względu na wyjątkowe okoliczności odstąpił od wymierzenia kary.
Pan Marek zaparkował samochód na zadbanym miejskim trawniku przed blokiem, bo nie chciał szukać miejsca parkingowego dalej od wejścia. Auto stało tam przez kilka godzin, a po odjeździe na trawie pozostały ślady kół. Tłumaczenie, że postój był wygodniejszy, nie przekonało sądu. W takiej sytuacji grzywna jest bardziej prawdopodobna, bo brak jest nagłej potrzeby lub innej okoliczności usprawiedliwiającej zachowanie kierowcy.
Pani Katarzyna zjechała częściowo na pas zieleni po awarii pojazdu, aby nie blokować przejazdu autobusom. Wezwała pomoc drogową i zrobiła zdjęcia pokazujące unieruchomiony samochód oraz sytuację na jezdni. Jeżeli sąd uzna, że działanie było konieczne i nie dało się inaczej uniknąć zagrożenia w ruchu, może przyjąć stan wyższej konieczności albo co najmniej potraktować sprawę łagodnie.
Nie. Trzeba ustalić, czy miejsce było trawnikiem lub zieleńcem na terenie przeznaczonym do użytku publicznego i czy nie było wyznaczone do postoju. Jeżeli brakuje tych elementów, można kwestionować zarzut.
Nie zawsze. Art. 144 § 1 K.w. obejmuje także deptanie trawnika lub zieleńca. Brak szkody może jednak istotnie pomóc przy wniosku o łagodną karę, naganę albo odstąpienie od wymierzenia kary.
Sama opieka nad osobą niepełnosprawną nie zwalnia automatycznie z odpowiedzialności. Może być jednak ważną okolicznością łagodzącą, zwłaszcza gdy postój był krótki, konieczny i nie spowodował szkody.
Organ może skierować do sądu wniosek o ukaranie. W sądzie obwiniony może przedstawić swoje argumenty, dowody i wnioski, a sąd samodzielnie ocenia, czy doszło do wykroczenia oraz jaka reakcja jest właściwa.
Tak, ale tylko w wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie. Sąd bierze pod uwagę charakter i okoliczności czynu oraz właściwości i warunki osobiste obwinionego.
Parkowanie na trawniku może skończyć się mandatem albo sprawą sądową, jeżeli miejsce jest trawnikiem lub zieleńcem na terenie przeznaczonym do użytku publicznego. W sądzie nie wystarczy samo stwierdzenie, że postój trwał krótko. Najważniejsze jest wykazanie konkretnych okoliczności: braku szkody, nagłej potrzeby, zablokowanego wjazdu, awarii lub innej sytuacji, która usprawiedliwiała zachowanie kierowcy.
W sprawach takich jak opisana realną szansą może być łagodne rozstrzygnięcie, nagana albo odstąpienie od wymierzenia kary. Uniewinnienie zależy natomiast od tego, czy sąd uzna, że nie wykazano znamion wykroczenia albo że zachodziła okoliczność wyłączająca odpowiedzialność.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń - Dz.U. 1971 nr 12 poz. 114.
2. Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz.U. 2001 nr 106 poz. 1148.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Małgorzata Zegarowicz-Sobuń
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II w Lublinie. Aplikację radcowską ukończyła przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Białymstoku. Jako radca prawny pragnie rozwijać się zawodowo oraz...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.