• Stan prawny na: 2026-05-16
Policja powinna zakończyć czynności wyjaśniające w sprawie kolizji w ciągu miesiąca od ich podjęcia, ale przekroczenie tego terminu nie zawsze kończy sprawę. Kluczowe są terminy przedawnienia wykroczenia oraz 60-dniowy termin na mandat liczony od ustalenia sprawcy.
W artykule wyjaśniamy, kiedy po kolizji można dostać mandat, kiedy sprawa trafia do sądu, jakie znaczenie ma odjazd uczestnika zdarzenia i kiedy ubezpieczyciel może żądać zwrotu wypłaconego odszkodowania.

Typowa kolizja drogowa, w której dochodzi do zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jest najczęściej oceniana przez pryzmat art. 86 Kodeksu wykroczeń. Przepis ten dotyczy sytuacji, gdy kierujący na drodze publicznej, w strefie zamieszkania albo w strefie ruchu nie zachowuje należytej ostrożności i powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
W praktyce może chodzić np. o najechanie na tył innego pojazdu, wymuszenie pierwszeństwa, nieprawidłowe cofanie na parkingu albo inną sytuację, w której doszło do szkody lub realnego zagrożenia. Jeżeli jednak w zdarzeniu ktoś doznał obrażeń, sprawa wymaga ostrożnej kwalifikacji. Naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia może zmieniać ocenę prawną, a przy poważniejszych skutkach w grę może wejść już nie wykroczenie, lecz przestępstwo wypadku komunikacyjnego.
Policja prowadzi w takich sprawach czynności wyjaśniające po to, aby ustalić, czy są podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie oraz zebrać dane potrzebne do takiego wniosku. Czynności te powinny być zakończone w ciągu miesiąca od ich podjęcia. Jest to ważny termin organizacyjny, ale w praktyce jego przekroczenie nie powoduje samo przez się, że sprawa musi zostać umorzona albo że nie można już kierować jej do sądu.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Na pytanie o czas policji trzeba odpowiedzieć w kilku poziomach. Po pierwsze, czynności wyjaśniające powinny zakończyć się w ciągu miesiąca od ich podjęcia. Po drugie, mandat można nałożyć tylko w terminach przewidzianych dla postępowania mandatowego. Po trzecie, całej sprawy nie można prowadzić dłużej niż pozwala na to przedawnienie karalności wykroczenia.
Jeżeli od kolizji minął miesiąc i kierowca otrzymał wezwanie na komisariat, nie oznacza to automatycznie, że policja działa za późno. Funkcjonariusze mogą nadal wyjaśniać sprawę, przesłuchiwać uczestników i świadków, analizować notatki, dane z monitoringu, zdjęcia, dokumentację szkody oraz ewentualne nagrania z kamer samochodowych.
Znaczenie ma natomiast to, kiedy ustalono sprawcę i czy okoliczności nie budzą wątpliwości. Jeżeli sprawca został ustalony, a sprawa nadaje się do zakończenia mandatem, grzywna w drodze mandatu nie może zostać nałożona po upływie 60 dni od dnia ustalenia sprawcy wykroczenia.
Tak, jest to możliwe. Aktualnie nie obowiązuje już prosta zasada, że mandat po kolizji musi zostać nałożony w ciągu 14 dni od zdarzenia. W postępowaniu mandatowym funkcjonariusz może nałożyć mandat, gdy sprawcę schwytano na gorącym uczynku albo bezpośrednio po wykroczeniu, a także wtedy, gdy stwierdzono popełnienie wykroczenia w inny sposób, np. na podstawie urządzenia rejestrującego, monitoringu lub innych dowodów, a nie ma wątpliwości co do sprawcy.
Granica czasowa jest obecnie związana z ustaleniem sprawcy. Mandat nie może zostać nałożony po upływie 60 dni od dnia ustalenia sprawcy wykroczenia. Dlatego wezwanie na komisariat po kilku tygodniach od kolizji może nadal zakończyć się propozycją mandatu, jeżeli policja uzna, że materiał dowodowy jest wystarczający.
W sprawach o wykroczenia z rozdziału XI Kodeksu wykroczeń, czyli dotyczące bezpieczeństwa i porządku w komunikacji, w postępowaniu mandatowym można nałożyć grzywnę do 5000 zł, a przy zbiegu wykroczeń do 6000 zł. Gdy sprawa trafi do sądu, za wykroczenia z art. 86 Kodeksu wykroczeń grzywna może być znacznie wyższa, ponieważ przepisy przewidują w tych sprawach możliwość wymierzenia grzywny do 30 000 zł.
Nie. Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu. Odmowa ma sens zwłaszcza wtedy, gdy nie zgadzasz się z opisem zdarzenia, nie ma jasnych dowodów, poszkodowany odjechał z miejsca kolizji, są sprzeczne relacje świadków albo uszkodzenia pojazdów nie potwierdzają wersji przyjętej przez policję.
Odmowa przyjęcia mandatu zwykle powoduje, że sprawa może zostać skierowana do sądu. Wtedy to sąd ocenia materiał dowodowy i rozstrzyga, czy doszło do wykroczenia oraz kto ponosi odpowiedzialność. Jeżeli sprawa zostanie skierowana mimo wątpliwości, warto wiedzieć, jak prowadzić obronę i jakie dowody mogą mieć znaczenie: zdjęcia pojazdów, nagrania, dane z monitoringu, szkic sytuacyjny, dokumentacja naprawy, zeznania świadków oraz logiczna rekonstrukcja przebiegu zdarzenia.
Sam odjazd poszkodowanego z miejsca zdarzenia nie musi oznaczać, że sprawy nie będzie. Policja może prowadzić czynności na podstawie zgłoszenia jednego z uczestników, danych z ubezpieczenia, nagrań, zdjęć, zeznań świadków albo późniejszego zgłoszenia szkody.
Trzeba jednak odróżnić odjazd poszkodowanego od ucieczki sprawcy. Jeżeli kierowca, który spowodował szkodę, opuszcza miejsce zdarzenia w celu uniknięcia odpowiedzialności, może narazić się nie tylko na konsekwencje wykroczeniowe. W sprawach ubezpieczeniowych szczególne znaczenie ma art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, który pozwala ubezpieczycielowi albo Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu dochodzić od kierującego zwrotu wypłaconego odszkodowania m.in. wtedy, gdy kierujący zbiegł z miejsca zdarzenia.
Jeżeli sprawca opuścił miejsce kolizji, ubezpieczyciel może wystąpić z regresem, dlatego szczególnie warto przeanalizować problem opisany jako ucieczce z miejsca zdarzenia i regresem ubezpieczyciela. Nie każde oddalenie się będzie automatycznie ucieczką, ale okoliczności trzeba oceniać konkretnie: czy kierowca wiedział o zdarzeniu, czy próbował skontaktować się z poszkodowanym, czy zawiadomił policję lub ubezpieczyciela oraz czy zachował dowody potwierdzające swoją wersję.
Przedawnienie jest odrębną kwestią od terminu na mandat. Zgodnie z aktualnym art. 45 Kodeksu wykroczeń karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok. Jeżeli jednak w tym rocznym okresie wszczęto postępowanie, karalność ustaje z upływem 2 lat od zakończenia tego okresu. W praktyce oznacza to, że w takiej sytuacji odpowiedzialność za wykroczenie może być aktualna dłużej niż 2 lata od zdarzenia.
Jeżeli w sprawie wszczęto mediację, czasu jej trwania nie wlicza się do okresu przedawnienia. W razie uchylenia prawomocnego rozstrzygnięcia przedawnienie biegnie od daty uchylenia rozstrzygnięcia. Dlatego przy starszych sprawach trzeba sprawdzić nie tylko datę kolizji, ale także to, czy i kiedy wszczęto postępowanie oraz czy wystąpiły zdarzenia wpływające na bieg terminu.
Na komisariat warto zabrać wszystkie dowody, które mogą pomóc odtworzyć przebieg zdarzenia: zdjęcia uszkodzeń, nagranie z wideorejestratora, dane świadków, potwierdzenie zgłoszenia zdarzenia, korespondencję z ubezpieczycielem, dokumenty naprawy oraz własny opis sytuacji z godziną, miejscem i warunkami drogowymi.
Podczas czynności należy dokładnie czytać protokół lub notatkę przed podpisaniem. Jeżeli opis zdarzenia jest nieprecyzyjny, warto żądać uzupełnienia albo wpisać zastrzeżenia. Nie należy przyjmować mandatu tylko dlatego, że sprawa trwa długo albo kierowca chce ją szybko zakończyć. Przyjęty mandat co do zasady zamyka drogę do merytorycznej obrony, chyba że zachodzą szczególne podstawy do jego uchylenia.
Poniższe przykłady pokazują, jak terminy i dowody mogą wpływać na sprawę po kolizji.
Pan Adam uderzył w tył samochodu stojącego przed nim. Drugi kierowca odjechał, a pan Adam sam pojechał na komisariat i zgłosił zdarzenie. Po pięciu tygodniach otrzymał wezwanie. Taki upływ czasu nie wyłącza jeszcze odpowiedzialności. Policja może sprawdzić zgłoszenie, przesłuchać uczestników i zaproponować mandat, jeżeli sprawca został ustalony, nie ma wątpliwości co do przebiegu zdarzenia i nie minęło 60 dni od ustalenia sprawcy.
Pani Katarzyna cofając na parkingu zahaczyła o zaparkowany samochód, ale uznała, że nie doszło do szkody i odjechała. Właściciel auta zgłosił uszkodzenie, a monitoring pozwolił ustalić numer rejestracyjny. W takiej sytuacji policja może prowadzić czynności nawet wtedy, gdy sprawcy nie schwytano na miejscu. Dodatkowo ubezpieczyciel może badać, czy opuszczenie miejsca zdarzenia było zwykłym błędem, czy zachowaniem zmierzającym do uniknięcia odpowiedzialności.
Pan Michał dostał wezwanie, bo drugi uczestnik zdarzenia po kilku dniach zgłosił, że to on spowodował kolizję. Uszkodzenia samochodów nie pasowały jednak do tej wersji, a świadek twierdził inaczej. Pan Michał może odmówić przyjęcia mandatu i domagać się oceny sprawy przez sąd. W takiej sytuacji kluczowe będą dowody techniczne, zdjęcia, monitoring i spójność relacji uczestników.
Policja powinna zakończyć czynności wyjaśniające w ciągu miesiąca od ich podjęcia. Nie jest to jednak termin, którego przekroczenie automatycznie powoduje koniec sprawy. Nadal trzeba badać terminy na mandat i przedawnienie karalności wykroczenia.
Tak. Mandat może być nałożony po miesiącu od zdarzenia, jeżeli nie upłynęło 60 dni od dnia ustalenia sprawcy wykroczenia, a okoliczności nie budzą wątpliwości. Jeżeli kierowca nie zgadza się z ustaleniami, może odmówić przyjęcia mandatu.
Nie zawsze. Jeżeli poszkodowany odjechał, policja nadal może prowadzić czynności na podstawie zgłoszenia, nagrań, świadków lub dokumentacji szkody. Odjazd może jednak utrudnić ustalenie przebiegu zdarzenia, dlatego warto zabezpieczyć własne dowody.
Sprawa może trafić do sądu, gdy kierowca odmówi przyjęcia mandatu, gdy sprawa nie nadaje się do postępowania mandatowego albo gdy okoliczności wymagają sądowej oceny dowodów. W sądzie można kwestionować zarówno sam fakt popełnienia wykroczenia, jak i swoją winę.
Co do zasady karalność wykroczenia ustaje po roku od jego popełnienia. Jeżeli w tym czasie wszczęto postępowanie, termin wydłuża się i karalność ustaje z upływem 2 lat od zakończenia tego rocznego okresu. W szczególnych sytuacjach, np. przy mediacji, bieg terminu może wymagać dodatkowej analizy.
Tak, ale tylko w szczególnych przypadkach wskazanych w art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Dotyczy to m.in. umyślnego wyrządzenia szkody, jazdy po alkoholu lub pod wpływem określonych środków, braku wymaganych uprawnień albo zbiegnięcia z miejsca zdarzenia.
Policja powinna sprawnie wyjaśniać kolizję i zasadniczo zakończyć czynności w ciągu miesiąca od ich podjęcia, ale samo wezwanie po kilku tygodniach nie oznacza jeszcze przekroczenia nieprzekraczalnego terminu. Mandat nadal może być możliwy, jeżeli nie minęło 60 dni od ustalenia sprawcy i sprawa nie budzi wątpliwości.
Jeżeli nie zgadzasz się z ustaleniami, nie musisz przyjmować mandatu. W sprawach spornych znaczenie mają dowody, a po odmowie przyjęcia mandatu sprawę może ocenić sąd. Osobno trzeba analizować skutki ubezpieczeniowe, zwłaszcza wtedy, gdy któryś z uczestników odjechał z miejsca zdarzenia.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności w prawie...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika