• Data: 2025-08-21 Autor: Marek Gola
Dwa dni temu poszedłem po alkoholu do sklepu kupić piwo. Kasjerka nie chciała mi go sprzedać, bo byłem nietrzeźwy. Wziąłem więc piwo sam z półki i kazałem jej dopisać je do mojego rachunku. Po kwadransie wróciłem z pieniędzmi, ona rozpłakała się. Wszystko będzie na monitoringu, ale pewnie bez głosu. Jakie konsekwencje głupiego zachowania po alkoholu mogę ponieść?

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu wykroczeń zwanego dalej K.w., przepisy Kodeksu karnego – L.k. oraz przepisy Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia i Kodeksu postępowania karnego – w skrócie K.p.k.
W pierwszej kolejności zasadne jest zastanowienie się, czy z Pana zachowania bądź też zachowana ekspedientki można wyprowadzić twierdzenie, że groził Pan jej, co z kolei spowodowało taką, a nie inną jej reakcję? Należy bowiem zastanowić się, skąd taka reakcja ekspedientki. Zapewne zgodzi się Pan ze mną, że płacz w tej sytuacji nie jest normalną reakcję na Pańskie zachowanie. Zasadne jest wskazanie na treść art. 190 § 1 K.k., zgodnie z którym:
„Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego”.
Groźbę karalną, o której mowa w art. 190 K.k., stanowi zapowiedź popełnienia przestępstwa na szkodę osoby, która jest adresatem takiej groźby lub osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 12 K.k. Ustawodawca wprowadzając do kodeksu karnego przepis art. 190 K.k. miał na celu „ochronę przed strachem”. Istotą i warunkiem popełnienia przestępstwa groźby karalnej jest wzbudzenie w innej osobie, która bardzo często jest nazywana ofiarą strachu i obawy, a więc podjęcie działań z pobudek nieprzyjaznych.
Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 1987 r., sygn. akt I KR 225/87, „nie ma przy tym znaczenie forma wyartykułowania groźby. Może być ona wyrażona nie tylko słownie, ale także przez każde zachowanie się sprawcy, które w sposób nie budzący wątpliwości uzewnętrznia groźbę popełnienia przestępstwa”.
Mniemam jednak, że groźbę (nawet gdyby ona w rzeczywistości występowała) będzie Panu niezwykle trudno udowodnić.
Zobacz też: Groźby karalne K.k.
Jeżeli chodzi o kwestię zabranych piw, to w tym przypadku mamy do czynienia z kradzieżą, która jednak z uwagi na wartość tychże piw stanowić będzie wykroczenie. Wyraźnie zatem należy podkreślić, iż nie dopuścił się Pan przestępstwa, a jedynie wykroczenia. Zgodnie z art. 119 K.w. „kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 1/4 minimalnego wynagrodzenia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.
Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 siepania 1978 r., sygn. akt Rw 285/78, „różnica między przestępstwem kradzieży [...] a przestępstwem przywłaszczenia [...] polega na tym, że sprawca kradzieży zabiera z posiadania innej osoby cudze mienie ruchome w celu przywłaszczenia, natomiast sprawca przestępstwa określonego w art. 204 § 1 k.k. [z 1969 r., obecnie art. 284 k.k.] przywłaszcza sobie cudze mienie ruchome, które nie zostało mu powierzone, jednakże znalazło się już w jego legalnym, nie bezprawnym, posiadaniu”.
Za takie zachowane należy spodziewać się kary grzywny. Chyba że był Pan już uprzednio karany, wówczas sąd może orzec ograniczenie wolności.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której student po imprezie wraca do akademika i po drodze wstępuje do sklepu po dodatkowe piwo. Jest wyraźnie nietrzeźwy, więc ekspedientka odmawia sprzedaży alkoholu. Student, zirytowany, podnosi głos, a następnie sam sięga po butelkę i wychodzi, deklarując, że „zaraz zapłaci”. Wraca po kilkunastu minutach z pieniędzmi, ale cała sytuacja zostaje zarejestrowana przez monitoring i kwalifikuje się jako wykroczenie kradzieży.
Inny przykład dotyczy mężczyzny, który po zakrapianej kolacji z kolegami udał się do sklepu monopolowego. W stanie silnego upojenia próbował wymusić sprzedaż alkoholu, krzycząc na kasjera i machając rękami. Choć nie padły żadne konkretne słowa o grożeniu przestępstwem, jego zachowanie zostało odebrane jako agresywne i zastraszające. Sprzedawca wezwał ochronę, a ta zdecydowała o przekazaniu sprawy policji.
Zdarza się również, że klient, chcąc ominąć zakaz sprzedaży osobom nietrzeźwym, bierze alkohol i odkłada pieniądze na ladzie, nie czekając na reakcję sprzedawcy ani na nabicie towaru na kasę. Choć w jego przekonaniu „zapłacił”, to prawnie takie zachowanie wypełnia znamiona kradzieży, ponieważ sprzedaż nie została sfinalizowana zgodnie z procedurą. W efekcie klient odpowiada za wykroczenie i może zostać ukarany grzywną.
Nietrzeźwe wybryki w sklepie, nawet jeśli wydają się „głupim żartem”, mogą mieć poważne konsekwencje prawne. Sięganie po towar bez zgody sprzedawcy to kradzież kwalifikowana jako wykroczenie, a zachowanie odbierane jako groźne lub agresywne może być potraktowane jako groźba karalna. Warto pamiętać, że sprzedawca ma prawo odmówić sprzedaży alkoholu osobie nietrzeźwej, a każda podobna sytuacja może zakończyć się grzywną, ograniczeniem wolności lub postępowaniem przed sądem.
Jeśli znalazłeś się w podobnej sytuacji i obawiasz się konsekwencji prawnych, możesz skorzystać z pomocy prawnika online. Wystarczy, że opiszesz swój problem w formularzu, a w krótkim czasie otrzymasz rzetelną i dopasowaną do Twojej sprawy poradę prawną. Dzięki temu dowiesz się, jakie masz prawa, jakie mogą być skutki Twojego zachowania i jak najlepiej się bronić. To szybki i wygodny sposób na uzyskanie wsparcia bez wychodzenia z domu.
1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
2. Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń - Dz.U. 1971 nr 12 poz. 114
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 siepania 1978 r., sygn. akt Rw 285/78
4. Wyrok Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 1987 r., sygn. akt I KR 225/87
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika