• Stan prawny na: 2026-05-23
Nagranie telefonem zdarzenia w miejscu publicznym, np. wykroczenia drogowego, może zostać wykorzystane przez policję i sąd jako dowód, nawet jeśli osoba nagrana nie wyraziła zgody na filmowanie.
Nie oznacza to jednak, że każde nagranie ma taką samą wartość. Organ powinien ocenić jego autentyczność, ciągłość, okoliczności powstania oraz zeznania osoby, która je przekazała.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Tak. W postępowaniu w sprawach o wykroczenia dowody przeprowadza się na wniosek stron albo z urzędu. Przepisy nie tworzą zamkniętego katalogu dowodów, a nagranie obrazu z telefonu, wideorejestratora lub monitoringu może być wykorzystane, jeżeli pomaga ustalić, co się wydarzyło, kto brał udział w zdarzeniu i czy doszło do naruszenia przepisów.
Sama okoliczność, że osoba widoczna na filmie nie zgodziła się na nagrywanie, nie powoduje jeszcze, że policja albo sąd muszą pominąć taki materiał. W praktyce znaczenie ma przede wszystkim to, czy nagranie jest czytelne, kompletne, niebudzące wątpliwości co do autentyczności oraz czy pozwala ustalić czas, miejsce, pojazd i osobę kierującą.
Jeżeli w wezwaniu wskazano art. 62 Kodeksu wykroczeń, trzeba to zweryfikować, ponieważ ten przepis jest obecnie uchylony. Nie oznacza to jednak automatycznie, że cała sprawa musi upaść. Niekiedy w pismach pojawia się błędne oznaczenie podstawy prawnej, a faktycznie organ bada inne wykroczenie, np. naruszenie przepisów ruchu drogowego kwalifikowane na podstawie art. 90 albo art. 97 Kodeksu wykroczeń, zależnie od dokładnego przebiegu zdarzenia.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Policja może potraktować film jako informację o możliwym wykroczeniu i przeprowadzić czynności wyjaśniające. W ich ramach może ustalać właściciela pojazdu, osobę kierującą, miejsce zdarzenia, a także przesłuchać autora nagrania. Takie przesłuchanie jest normalne, bo funkcjonariusz musi ustalić nie tylko to, co widać na filmie, lecz także kto go wykonał, kiedy, w jakich okolicznościach i czy materiał nie był modyfikowany.
Jeżeli nagranie pochodzi z innego źródła, np. z kamery sklepu, autobusu, osiedla albo miasta, ważne jest szybkie działanie. Dane z monitoringu bywają nadpisywane po kilku lub kilkunastu dniach, dlatego w praktyce istotne bywa zabezpieczenie nagrania z monitoringu miejskiego albo od innego administratora systemu.
W podobnych sprawach pomocne może być także omówienie, jak wygląda uzyskanie nagrania jako dowodu w postępowaniu.
Można. Osoba wezwana na policję nie musi bezkrytycznie zgadzać się z opisem zdarzenia. Jeżeli nagranie jest nieczytelne, urwane, wykonane z dużej odległości, nie pokazuje znaków drogowych, nie pozwala ustalić kierującego albo nie obejmuje całego przebiegu zdarzenia, warto to wyraźnie wskazać w wyjaśnieniach.
Znaczenie mogą mieć zwłaszcza: jakość obrazu, widoczność numeru rejestracyjnego, możliwość identyfikacji kierowcy, ciągłość nagrania, data i godzina zapisu, metadane pliku, sposób przekazania filmu policji oraz to, czy film był edytowany. W razie sporu sąd może oceniać nagranie razem z zeznaniami świadka, dokumentami, notatkami urzędowymi i innymi dowodami.
Jeżeli funkcjonariusz proponuje mandat, a sprawca nie zgadza się z ustaleniami, może odmówić jego przyjęcia. Wtedy sprawa może trafić do sądu. Przyjęty mandat co do zasady staje się prawomocny i późniejsze podważanie go jest możliwe tylko w wyjątkowych sytuacjach przewidzianych w przepisach.
Nagrywanie osoby bez jej zgody może w określonych sytuacjach naruszać dobra osobiste, takie jak prywatność, wizerunek, dobre imię albo swoboda wypowiedzi. Nie każda rejestracja obrazu jest jednak bezprawna. Inaczej ocenia się potajemne nagrywanie prywatnej rozmowy, a inaczej utrwalenie zachowania kierowcy w miejscu publicznym i przekazanie filmu policji w celu zgłoszenia możliwego wykroczenia.
W sprawach dotyczących dóbr osobistych podstawowe znaczenie mają art. 23 i art. 24 Kodeksu cywilnego. Osoba, która twierdzi, że jej dobro osobiste zostało naruszone, powinna wskazać, jakie dobro zostało naruszone i na czym polegały skutki tego naruszenia. Z kolei osoba nagrywająca może bronić się tym, że działała w granicach porządku prawnego, w ochronie uzasadnionego interesu lub w interesie publicznym, np. bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Większe ryzyko naruszenia dóbr osobistych powstaje wtedy, gdy autor nie tylko przekazuje film policji, lecz także publikuje go w internecie z widoczną twarzą, numerem rejestracyjnym, obraźliwym komentarzem albo sugestiami wykraczającymi poza sam opis zdarzenia. Warto odróżnić samo nagrywanie osoby bez jej zgody od późniejszego rozpowszechniania nagrania.
W opisanej sytuacji pozew cywilny przeciwko autorowi nagrania byłby ryzykowny, jeżeli jedynym działaniem tej osoby było utrwalenie możliwego wykroczenia i przekazanie filmu policji. Sąd może uznać, że takie działanie mieściło się w granicach uzasadnionego interesu społecznego, zwłaszcza gdy chodziło o bezpieczeństwo pieszych albo innych uczestników ruchu.
Inaczej może być, jeżeli nagranie zostało zmanipulowane, opublikowane w sposób ośmieszający, rozpowszechnione w lokalnej społeczności albo połączone z nieprawdziwymi zarzutami. Wtedy można rozważać żądanie zaniechania naruszeń, usunięcia skutków naruszenia, przeprosin, zadośćuczynienia pieniężnego albo zapłaty sumy na wskazany cel społeczny. Wymaga to jednak oceny konkretnego stanu faktycznego i dowodów.
Przed złożeniem pozwu warto realistycznie ocenić koszty i ryzyko procesowe. W sprawach o ochronę dóbr osobistych przegrywający może zostać obciążony kosztami procesu, a samo niezadowolenie z tego, że film trafił na policję, zwykle nie wystarcza do wygrania sprawy.
Przede wszystkim trzeba ustalić, jakiego dokładnie czynu dotyczy wezwanie. Warto poprosić o możliwość zapoznania się z nagraniem, zanotować, co rzeczywiście widać na filmie, i przygotować spokojne wyjaśnienia. Nie należy opierać obrony wyłącznie na twierdzeniu, że nie było zgody na nagranie, ponieważ ten argument sam w sobie zwykle nie wystarcza.
Poniższe przykłady pokazują, kiedy nagranie może pomóc w ustaleniu wykroczenia, a kiedy można podnosić zastrzeżenia do jego wartości dowodowej.
Mieszkaniec osiedla nagrał telefonem kierowcę, który przejechał samochodem wzdłuż chodnika i przeciął przejście dla pieszych, aby skrócić sobie wyjazd z parkingu. Film pokazuje numer rejestracyjny, miejsce, manewr i pieszych znajdujących się w pobliżu. W takiej sytuacji policja może wykorzystać nagranie, przesłuchać autora filmu i wezwać właściciela pojazdu albo kierującego do złożenia wyjaśnień.
Kierowca został wezwany na policję po przesłaniu filmu z telefonu, ale nagranie trwa tylko kilka sekund, nie pokazuje wcześniejszej sytuacji na drodze i nie pozwala rozpoznać osoby siedzącej za kierownicą. Obwiniony może wskazać te okoliczności w wyjaśnieniach i domagać się, aby organ nie opierał ustaleń wyłącznie na niepełnym materiale.
Świadek nagrał niebezpieczny manewr i przekazał film policji, ale później opublikował go w mediach społecznościowych z widoczną twarzą kierowcy i obraźliwym komentarzem. Samo zawiadomienie policji może być uzasadnione, jednak publiczne ośmieszanie konkretnej osoby może już rodzić ryzyko roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
Tak, może. Brak zgody osoby nagranej nie eliminuje automatycznie filmu jako dowodu. Policja i sąd powinny jednak ocenić, czy nagranie jest autentyczne, kompletne i czy rzeczywiście potwierdza zarzucane wykroczenie.
Obecnie art. 62 Kodeksu wykroczeń jest uchylony. Jeżeli taki przepis widnieje w wezwaniu, trzeba sprawdzić, czy chodzi o oczywistą pomyłkę, inny akt prawny albo inną podstawę zarzutu. W sprawach drogowych częściej wchodzą w grę przepisy Prawa o ruchu drogowym oraz art. 90 albo art. 97 Kodeksu wykroczeń.
Nie w każdej sprawie musi, ale często jest to potrzebne. Zeznania autora pomagają ustalić, kiedy i gdzie wykonano nagranie, czy film był modyfikowany oraz czy pokazuje cały istotny przebieg zdarzenia.
To zależy od tego, gdzie znajduje się nagranie i jak zostało użyte. Jeżeli film jest dowodem w sprawie, samo żądanie usunięcia może być nieskuteczne. Jeżeli jednak nagranie zostało bez potrzeby opublikowane w internecie albo użyte do ośmieszenia konkretnej osoby, można rozważać roszczenia cywilne.
Może wystarczyć, jeżeli jest wyraźne, wiarygodne i pozwala ustalić wszystkie istotne okoliczności. Jeżeli film budzi wątpliwości, sąd powinien ocenić go razem z innymi dowodami, a niedające się usunąć wątpliwości nie powinny obciążać obwinionego.
Nagranie zdarzenia telefonem komórkowym może być dowodem w sprawie o wykroczenie, także wtedy, gdy osoba nagrana nie wyraziła zgody. Najważniejsze jest to, czy film pozwala rzetelnie ustalić przebieg zdarzenia, osobę sprawcy i naruszony przepis. Jeżeli wezwanie wskazuje uchylony art. 62 Kodeksu wykroczeń, trzeba wyjaśnić, czy nie doszło do pomyłki w kwalifikacji prawnej.
Roszczenia cywilne przeciwko autorowi nagrania są możliwe, ale w typowej sytuacji przekazania filmu policji ich powodzenie jest ograniczone. Inaczej należy ocenić publikację filmu, manipulowanie nagraniem albo użycie go do poniżenia osoby nagranej.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, w szczególności art. 39 - ISAP
2. Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń - ISAP
3. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, art. 23, art. 24 i art. 448 - ISAP
4. Wystąpienie RPO i odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości z 2024 r. dotyczące nagrań cyfrowych jako dowodów w sprawach sądowych - BIP RPO
5. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2018 r., I CSK 292/17 - SN
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.