• Data: 2025-08-21 Autor: Katarzyna Siwiec
Zostałam oskarżona o kradzież. Policja przyszła do pracy, zastraszano mnie i kazano mi dobrowolnie poddać się karze. Wcześniej byłam przesłuchiwana jako świadek. Chodziło o faktury przelewowe, które wystawiałam na pana X. Na przesłuchaniach okazało się, że ten człowiek podszywał się pod naszego kontrahenta. Co mam zrobić?

Zgodnie z treścią art. 278 § 1 Kodeksu karnego (K.k.) – kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Rzeczą ruchomą w rozumieniu Kodeksu karnego są także pieniądze.
Jak rozumiem, wystawiała Pani faktury VAT komuś, kto podszywał się pod inną firmę. Nie jest dla mnie zatem jasne, gdzie trafiały pieniądze z tych faktur, na czyje konto. Jeśli Pani wystawiała faktury sprzedażowe, to wskazywała Pani także konto, na które należy zapłacić za pobrany towar. Znane mi się przypadki, w których pracownicy podawali w fakturach swoje prywatne konta i na nie trafiały przelewy – wówczas była to rzeczywiście kradzież. Rozumiem, że w Pani przypadku tak się nie działo, a jedynie została Pani wprowadzona w błąd co do tożsamości kontrahenta.
Wyjścia z sytuacji są dwa. Na razie jest Pani przesłuchiwana jako świadek i rozumiem, że nikt Pani nie postawił zarzutów, a jedynie policjanci nakłaniali Panią, aby się Pani przyznała do popełnienia czynów, o które Panią podejrzewają.
Jeśli ich podejrzenia są słuszne – przepraszam, ale o takim wariancie też muszę Pani napisać, to na pewno lepiej byłoby, żeby się Pani przyznała, bo wówczas będzie to okoliczność łagodząca. Sąd, wymierzając karę, bierze pod uwagę m.in. zachowanie się sprawcy po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, a także zachowanie się pokrzywdzonego. Na pewno skrucha i przyznanie się do winy są taką okolicznością in plus.
Jeśli jednak Pani tego czynu nie popełniła, nie powinna się Pani dać zastraszyć i przyznać do czegoś, czego Pani nie zrobiła. Często funkcjonariusze próbują „wymusić” zeznania poprzez opis negatywnych konsekwencji prawnych, w razie niezastosowania się do nich, aczkolwiek nie jest w żadnym razie tak, że te konsekwencje będą miały miejsce.
Proszę też pamiętać, że naczelną zasadą prawa karnego jest zasada domniemania niewinności wyrażona w art. 5 Kodeksu postępowania karnego, który to przepis mówi, że oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem, a niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.
Pani nawet nie jest oskarżoną tylko świadkiem.
Samo wystawienie faktury VAT w takiej sytuacji, jak ją Pani opisuje, nie jest kradzieżą, jeśli przelewów nie dokonywano na Pani konto, względnie konto osoby działającej razem z Panią. Takie wystawianie faktur może być wynikiem np. oszukania Pani, więc jeśli jest Pani niewinna, proszę się bronić.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której pracownica działu księgowości otrzymuje od „nowego kontrahenta” dane do faktury i numer konta bankowego. Wszystko wygląda profesjonalnie – logo firmy, adres, nawet strona internetowa. Dopiero po kilku tygodniach okazuje się, że pod firmę podszył się oszust, a pieniądze zamiast do kontrahenta trafiły na konto podstawionej osoby. Pracownica staje się świadkiem w sprawie, a cała firma ponosi straty.
Inny przykład to sprawa magazyniera, któremu przełożony polecił wystawianie faktur według dostarczonych danych. Nie miał on żadnej wiedzy o tym, że dane zostały zmienione przez fałszywego kontrahenta. Kiedy policja pojawiła się w miejscu pracy, próbowała wmówić mu, że brał udział w procederze. Dopiero analiza przelewów wykazała, że nie miał z tym nic wspólnego i padł ofiarą manipulacji.
Warto też wspomnieć historię właścicielki niewielkiej firmy handlowej, która sama wystawiała faktury na podstawie zamówień e-mailowych. Kiedy zgłosił się do niej klient podszywający się pod stałego odbiorcę i podał zmienione dane do płatności, kobieta nie podejrzewała podstępu. Po otrzymaniu zawiadomienia z banku i informacji o oszustwie została wezwana na przesłuchanie. Choć początkowo traktowano ją jak osobę podejrzaną, ostatecznie okazało się, że działała w dobrej wierze i została wykorzystana przez sprawcę.
Wystawienie faktury na podstawie fałszywych danych kontrahenta nie oznacza automatycznie odpowiedzialności karnej pracownika. Kluczowe jest ustalenie, czy działał on świadomie i czerpał z tego korzyści, czy został oszukany i wprowadzony w błąd. Zasada domniemania niewinności chroni każdego do momentu prawomocnego wyroku, a presja wywierana przez funkcjonariuszy nie może zastąpić dowodów. Dlatego w podobnych sytuacjach warto zachować spokój, nie przyznawać się do czynów, których się nie popełniło, i w razie potrzeby skorzystać z pomocy profesjonalnego obrońcy.
Jeśli znalazłaś się w podobnej sytuacji i potrzebujesz profesjonalnej pomocy, skorzystaj z naszej oferty porad prawnych online. Wystarczy, że opiszesz swój problem w formularzu, a doświadczony prawnik przygotuje dla Ciebie indywidualną opinię prawną oraz wskaże możliwe rozwiązania. Porady udzielane są szybko, rzetelnie i w pełni zdalnie – bez konieczności wychodzenia z domu.
1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
2. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz.U. 1997 nr 89 poz. 555
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika