• Stan prawny na: 2026-05-17
Wezwanie na policję w sprawie kolizji, której nie pamiętasz albo do której według Ciebie nie doszło, nie oznacza jeszcze winy. W sprawie o wykroczenie liczą się dowody: uszkodzenia pojazdów, monitoring, świadkowie, miejsce i czas zdarzenia.
Wyjaśniamy, jak zachować się podczas czynności wyjaśniających, kiedy nie przyjmować mandatu, jak zgłaszać wnioski dowodowe i dlaczego pochopne przyznanie się może mieć skutki także wobec ubezpieczyciela.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Jeżeli kierowca otrzymuje wezwanie na policję w sprawie kolizji, do której jego zdaniem nie doszło, pierwszym krokiem jest ustalenie, w jakim charakterze ma zostać przesłuchany. Inna jest sytuacja świadka, a inna osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia. W sprawach o wykroczenia nie używa się pojęcia „podejrzany” tak jak w postępowaniu karnym; praktycznie chodzi o osobę, której może zostać przypisane wykroczenie, a po skierowaniu wniosku o ukaranie do sądu – o obwinionego. Przy podobnej ocenie praktyczne znaczenie ma też wniosek przesłuchanie świadka miejscu zamieszkania.
Podczas czynności wyjaśniających policja ustala, czy są podstawy do skierowania wniosku o ukaranie. Zgodnie z art. 54 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia czynności te powinny być zakończone w ciągu miesiąca od ich podjęcia, ale przekroczenie tego terminu samo w sobie nie oznacza automatycznego umorzenia sprawy.
Jeżeli żona nie wie, o jakim zdarzeniu mowa, nie powinna zgadywać, dopowiadać okoliczności ani potwierdzać wersji, której nie pamięta. Może spokojnie wskazać, że nie kojarzy zdarzenia, nie zauważyła żadnego kontaktu z innym pojazdem, samochód nie ma uszkodzeń i wnosi o sprawdzenie konkretnych dowodów.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
W typowej kolizji na drodze publicznej, w strefie zamieszkania albo w strefie ruchu policja najczęściej rozważa art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń. Przepis ten dotyczy osoby, która nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jeżeli następstwem czynu jest naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia innej osoby, wchodzi w grę art. 86 § 1a Kodeksu wykroczeń, z minimalną grzywną 1500 zł.
Jeżeli zdarzenie miało mieć miejsce poza drogą publiczną, strefą zamieszkania lub strefą ruchu, na przykład na prywatnym terenie, może mieć znaczenie art. 98 Kodeksu wykroczeń. Dotyczy on prowadzenia pojazdu poza tymi miejscami bez zachowania należytej ostrożności, jeżeli zagraża to bezpieczeństwu innej osoby.
Nie każde zgłoszenie szkody oznacza jednak wykroczenie. Trzeba wykazać konkretne zachowanie kierowcy, związek z uszkodzeniem albo zagrożeniem oraz okoliczności zdarzenia. O winie w kolizji decydują konkretne okoliczności manewru, dlatego przy nietypowych sytuacjach warto porównać sprawę z problemami dotyczącymi ustalenia winy w nietypowej kolizji.
Najważniejsze jest szybkie zabezpieczenie dowodów. W praktyce warto wykonać zdjęcia całego pojazdu, zwłaszcza miejsc wskazywanych jako potencjalne miejsce kontaktu, zachować dokumentację serwisową, sprawdzić nagrania z kamer osiedlowych, sklepowych, firmowych albo prywatnych wideorejestratorów oraz ustalić, gdzie samochód znajdował się w czasie wskazanym przez zgłaszającego.
Jeżeli drugi pojazd ma uszkodzenia, a na samochodzie osoby obwinianej nie ma żadnych śladów kontaktu, warto wnosić o oględziny obu pojazdów i – w razie potrzeby – o opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych lub techniki samochodowej. Biegły może ocenić, czy uszkodzenia mogły powstać w opisany sposób, na wskazanej wysokości i przy użyciu konkretnego pojazdu.
W sprawach parkingowych i przy niewielkich otarciach częste są pomyłki w numerach rejestracyjnych, błędne rozpoznanie modelu auta albo pochopne wnioski świadka. Obrona obejmuje także argumentację techniczną dotyczącą charakteru rzekomych uszkodzeń, co ma znaczenie zwłaszcza przy obronie przed niezasadnym roszczeniem ubezpieczyciela.
Jeżeli kierowca uważa, że kolizji nie spowodował, co do zasady nie powinien przyjmować mandatu. Przyjęcie mandatu oznacza jego prawomocność i znacznie utrudnia późniejszą obronę. Uchylenie prawomocnego mandatu jest możliwe tylko w ograniczonych przypadkach, na przykład gdy grzywnę nałożono za czyn, który nie jest wykroczeniem, a nie wtedy, gdy po czasie kierowca po prostu uzna, że dowody były słabe.
Odmowa przyjęcia mandatu nie jest przyznaniem się do winy. W takiej sytuacji organ może skierować wniosek o ukaranie do sądu, a wtedy sprawa będzie rozpoznawana na podstawie dowodów. W sądzie można wnosić o przesłuchanie świadków, zabezpieczenie monitoringu, przeprowadzenie oględzin pojazdów i opinię biegłego.
Warto odróżnić odpowiedzialność za wykroczenie od ewentualnych roszczeń ubezpieczyciela. Samo ustalenie, że doszło do kolizji, nie oznacza automatycznie regresu z OC. Zgodnie z art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych zakład ubezpieczeń może dochodzić zwrotu wypłaconego odszkodowania od kierującego między innymi wtedy, gdy szkoda została wyrządzona umyślnie, kierowca był po alkoholu lub środkach odurzających, nie miał wymaganych uprawnień, wszedł w posiadanie pojazdu wskutek przestępstwa albo zbiegł z miejsca zdarzenia.
Przy rzekomej kolizji parkingowej szczególnie istotne bywa twierdzenie o oddaleniu się z miejsca zdarzenia. Jeżeli kierowca nie wiedział o żadnym kontakcie z innym pojazdem, trzeba wyraźnie wskazywać tę okoliczność i wykazywać, że brak reakcji nie był świadomą ucieczką. Ocena zależy jednak od konkretnego stanu faktycznego, w tym od charakteru uszkodzeń, hałasu, nagrań, zachowania kierowcy i zeznań świadków. W powiązanym kontekście warto sprawdzić również uszkodzenie samochodu parkingu ucieczka miejsca kolizji.
Karalność wykroczenia co do zasady ustaje po roku od czasu jego popełnienia. Jeżeli w tym czasie wszczęto postępowanie, karalność ustaje z upływem 2 lat od zakończenia tego rocznego okresu, czyli w praktyce po 3 latach od czynu. Jeżeli postępowanie nie zostanie wszczęte w określonym czasie, sprawa się przedawni, dlatego w podobnych sprawach znaczenie mają także terminy przedawnienia wykroczenia.
Nie należy jednak opierać obrony wyłącznie na upływie czasu. W sprawach o rzekomą kolizję najważniejsze jest jak najszybsze zgłoszenie wniosków dowodowych, ponieważ monitoring bywa kasowany po kilku dniach lub tygodniach, a świadkowie z czasem pamiętają mniej szczegółów.
Poniższe przykłady pokazują, jak w praktyce mogą wyglądać sprawy o rzekomą kolizję i jakie dowody mogą przesądzić o wyniku postępowania.
Kierowczyni została wezwana na policję, ponieważ właściciel innego auta twierdził, że uszkodziła mu zderzak na parkingu pod sklepem. Jej samochód nie miał zarysowań ani śladów lakieru. Po złożeniu wniosku o zabezpieczenie monitoringu okazało się, że w tym czasie obok uszkodzonego pojazdu przejeżdżał podobny samochód, ale z innymi tablicami rejestracyjnymi. Sprawa wobec kierowczyni nie trafiła do sądu.
Mężczyzna odebrał wezwanie w sprawie szkody parkingowej zgłoszonej przez sąsiada. Sąsiad wskazał jego auto, bo zapamiętał kolor i część numeru rejestracyjnego. Kierowca przedstawił zdjęcia pojazdu z dnia zgłoszenia, zapis z kamery przy bramie garażowej oraz potwierdzenie pobytu w pracy w innym miejscu. Dowody wykazały, że samochód nie znajdował się na parkingu w chwili zdarzenia.
Kierowca nie przyjął mandatu za rzekome otarcie auta podczas cofania. W sądzie wniósł o opinię biegłego. Biegły porównał wysokość uszkodzeń, kierunek zarysowań i kształt elementów obu pojazdów. Opinia wykazała, że uszkodzenia nie mogły powstać od samochodu obwinionego. Sąd uniewinnił kierowcę od zarzucanego wykroczenia.
Może być dowodem, ale nie powinno być oceniane w oderwaniu od innych okoliczności. Jeżeli świadek mógł pomylić tablice, model auta albo moment zdarzenia, trzeba wskazać te wątpliwości i żądać weryfikacji przez monitoring, oględziny pojazdów lub opinię biegłego.
Brak uszkodzeń jest bardzo ważnym argumentem, ale nie zawsze automatycznie kończy sprawę. Trzeba ustalić, jakie uszkodzenia zgłasza druga strona, na jakiej wysokości się znajdują i czy technicznie mogły powstać w kontakcie z Twoim pojazdem.
Należy mówić zgodnie z prawdą. Jeżeli nie kojarzysz zdarzenia, wskaż to jasno. Możesz opisać, gdzie był pojazd, kto nim kierował, czy auto ma ślady uszkodzeń oraz jakie dowody policja powinna sprawdzić.
Tak. Odmowa przyjęcia mandatu jest dopuszczalna, zwłaszcza gdy nie zgadzasz się z zarzutem. Wtedy sprawa może trafić do sądu, gdzie będzie można przedstawić dowody i argumenty obrony.
Może, ale tylko w przypadkach określonych w przepisach, między innymi przy umyślnym wyrządzeniu szkody, alkoholu, braku uprawnień albo ucieczce z miejsca zdarzenia. Przy spornym zdarzeniu trzeba oddzielnie bronić się przed zarzutem wykroczenia i ewentualnym roszczeniem regresowym.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Izabela Nowacka-Marzeion
Magister prawa, absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Doświadczenie zdobyła w ogólnopolskiej sieci kancelarii prawniczych, po czym podjęła samodzielną praktykę. Specjalizuje się w prawie cywilnym ,...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.