• Stan prawny na: 2026-05-18
Fałszywe zaświadczenie o zatrudnieniu lub zarobkach, zwłaszcza podpisane za inną osobę i użyte przy wniosku o kredyt albo pożyczkę, może oznaczać odpowiedzialność karną z kilku przepisów Kodeksu karnego.
W artykule wyjaśniamy, kiedy w grę wchodzi podrobienie dokumentu, poświadczenie nieprawdy lub pomoc w wyłudzeniu kredytu, jakie grożą kary i co warto zrobić przed przesłuchaniem.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Wystawienie zaświadczenia o zatrudnieniu albo zarobkach osoby, która faktycznie nie pracuje w firmie, jest poważnym ryzykiem karnym. Jeżeli dodatkowo dokument został podpisany nazwiskiem kierownika lub innej osoby, organ ścigania może badać nie tylko nierzetelną treść dokumentu, ale również podrobienie podpisu.
W praktyce najczęściej analizuje się trzy grupy przepisów: art. 270 Kodeksu karnego, czyli podrobienie lub przerobienie dokumentu albo użycie takiego dokumentu jako autentycznego, art. 271 Kodeksu karnego, czyli poświadczenie nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego lub inną osobę uprawnioną do wystawienia dokumentu, oraz art. 297 Kodeksu karnego, który dotyczy m.in. przedkładania nierzetelnych dokumentów w celu uzyskania finansowania.
Ostateczna kwalifikacja zależy od szczegółów: kto przygotował dokument, kto go podpisał, kto go przekazał bankowi, czy dokument był użyty przy wniosku o kredyt lub pożyczkę, czy sprawca wiedział o nieprawdzie oraz czy działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie albo dla innej osoby.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Jeżeli ktoś podpisuje dokument za kierownika, pracodawcę lub inną osobę bez jej zgody, może to zostać uznane za podrobienie dokumentu. Zgodnie z art. 270 § 1 Kodeksu karnego, kto w celu użycia za autentyczny podrabia lub przerabia dokument albo takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W wypadku mniejszej wagi kara może być łagodniejsza: grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do 2 lat.
W sprawie o fałszywe zaświadczenie dla banku sam fakt, że bank wykrył nieprawidłowość, nie usuwa ryzyka odpowiedzialności. Dla art. 270 K.k. istotne jest już sporządzenie podrobionego dokumentu w celu użycia go jako autentycznego albo użycie takiego dokumentu.
Poświadczenie nieprawdy z art. 271 Kodeksu karnego dotyczy sytuacji, w której funkcjonariusz publiczny albo inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu potwierdza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne. Kara za podstawowy typ czynu wynosi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, a jeżeli sprawca działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej — od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Przy prywatnych zaświadczeniach o zarobkach trzeba jednak zachować ostrożność. Nie każde pismo wystawione w firmie automatycznie oznacza odpowiedzialność z art. 271 K.k. Organy ścigania i sąd badają, czy dana osoba rzeczywiście była uprawniona do wystawienia dokumentu w rozumieniu tego przepisu oraz jakie znaczenie prawne miały potwierdzane okoliczności. Pracodawca, który wystawia taki nieprawdziwy dokument, może natomiast narazić się na ocenę, czy doszło do czynu podobnego do poświadczenie nieprawdy w dokumencie albo do udziału w przestępstwie związanym z uzyskaniem finansowania.
Kluczowy w takich sprawach bywa art. 297 § 1 Kodeksu karnego. Przepis obejmuje osobę, która w celu uzyskania dla siebie lub kogo innego od banku, podobnej instytucji albo instytucji dysponującej środkami publicznymi m.in. kredytu, pożyczki, dotacji, subwencji, instrumentu płatniczego lub zamówienia publicznego przedkłada podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny dokument lub nierzetelne pisemne oświadczenie dotyczące okoliczności istotnych dla uzyskania takiego świadczenia. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Nie jest konieczne, aby bank faktycznie wypłacił pieniądze. Jeżeli dokument został przedłożony i miał znaczenie dla decyzji kredytowej lub pożyczkowej, przestępstwo może być rozważane już na tym etapie. Jeżeli dzięki niemu osoba trzecia stara się o pożyczkę lub kredyt, warto sprawdzić również, jak oceniana jest odpowiedzialność osoby ubiegającej się o pożyczkę.
Osoba, która sama nie składała wniosku, ale przygotowała albo przekazała fałszywe zaświadczenie ze świadomością, że zostanie ono użyte w banku, może odpowiadać jako pomocnik. Zgodnie z art. 18 § 3 Kodeksu karnego pomocnictwo polega m.in. na ułatwieniu innej osobie popełnienia czynu zabronionego, a art. 19 § 1 przewiduje wymierzenie kary w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo. Przy pomocnictwie sąd może jednak zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
Art. 297 § 3 Kodeksu karnego przewiduje szczególną podstawę niepodlegania karze. Nie podlega karze ten, kto przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegł wykorzystaniu wsparcia finansowego lub instrumentu płatniczego, zrezygnował z dotacji lub zamówienia publicznego albo zaspokoił roszczenia pokrzywdzonego. Jeżeli bank już zweryfikował dokument i sprawa została zgłoszona na policję, zastosowanie tego przepisu może być trudniejsze, ale nadal warto ustalić, czy możliwe jest ograniczenie skutków czynu.
Poza tym sąd może rozważać łagodniejszą reakcję karną, jeżeli przemawiają za tym okoliczności sprawy. Znaczenie mogą mieć m.in. przyznanie faktów we właściwym zakresie, brak wcześniejszej karalności, podrzędna rola, naprawienie szkody, zapobieżenie wypłacie pieniędzy, współpraca z organami ścigania oraz to, czy dokument został rzeczywiście wykorzystany.
W niektórych sprawach możliwe jest nadzwyczajne złagodzenie kary albo zastosowanie art. 37a Kodeksu karnego, czyli orzeczenie grzywny lub ograniczenia wolności zamiast krótkiej kary pozbawienia wolności. Nie jest to jednak automatyczne. Decyzja zależy od kwalifikacji prawnej czynu, stopnia winy, społecznej szkodliwości, szkody, postawy sprawcy i materiału dowodowego.
Najpierw należy ustalić, w jakim charakterze dana osoba została wezwana. Świadek ma obowiązek stawić się i zeznawać, ale może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli odpowiedź mogłaby narazić jego lub osobę najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo albo przestępstwo skarbowe. Podejrzany ma z kolei prawo odmówić składania wyjaśnień i korzystać z pomocy obrońcy.
Nie warto samodzielnie tworzyć wersji zdarzeń bez analizy dokumentów i wezwania. Szczególnie ryzykowne są wyjaśnienia typu „to była tylko przysługa” albo „bank i tak nie wypłacił pieniędzy”, jeżeli z dokumentów wynika, że zaświadczenie miało umożliwić uzyskanie finansowania. W takich sytuacjach liczą się zamiar, świadomość nieprawdy i rola w przekazaniu dokumentu.
Jeżeli w sprawie występuje podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny dokument, znaczenie może mieć także późniejsze posłużenie się fałszywym dokumentem, nawet jeśli dokument nie doprowadził do osiągnięcia zamierzonego celu.
Poniższe przykłady pokazują, jak różne okoliczności mogą wpływać na kwalifikację prawną i ocenę odpowiedzialności.
Pracownica biura przygotowała zaświadczenie, że jej znajomy jest zatrudniony na umowę o pracę i zarabia 7800 zł netto, choć nigdy nie pracował w firmie. Podpisała dokument nazwiskiem kierownika i przekazała go znajomemu do złożenia w banku. Bank odmówił kredytu po weryfikacji zatrudnienia. Mimo braku wypłaty pieniędzy organ może badać podrobienie dokumentu oraz pomoc w przedłożeniu nierzetelnego zaświadczenia do kredytu.
Właściciel firmy wystawił pracownikowi zaświadczenie o dochodach znacznie wyższych niż faktyczne, bo chciał pomóc mu w uzyskaniu pożyczki. Dokument został złożony w instytucji finansowej. W takiej sytuacji analizuje się nie tylko treść zaświadczenia, lecz także zamiar ułatwienia uzyskania finansowania i świadomość, że dane były nieprawdziwe.
Osoba przygotowała nierzetelny dokument dla członka rodziny, ale zanim wniosek został rozpoznany, poinformowała bank o nieprawdziwych danych i doprowadziła do wycofania dokumentu. Taka postawa nie zawsze zamyka sprawę, ale może mieć istotne znaczenie przy ocenie, czy doszło do dobrowolnego zapobieżenia wykorzystaniu dokumentu oraz przy wymiarze kary.
Tak, przepisy przewidują kary pozbawienia wolności. Przy art. 270 K.k. i art. 297 K.k. podstawowe zagrożenie wynosi od 3 miesięcy do 5 lat. Nie oznacza to jednak, że w każdej sprawie zapada kara bezwzględnego więzienia. Sąd ocenia okoliczności konkretnego czynu.
Nie zawsze. Przy art. 297 K.k. istotne jest przedłożenie nierzetelnego dokumentu w celu uzyskania finansowania. Odmowa kredytu albo wykrycie dokumentu przez bank może ograniczać skutki sprawy, ale nie musi wyłączać odpowiedzialności.
Tak, jeżeli świadomie ułatwiła innej osobie złożenie fałszywego albo nierzetelnego dokumentu. Wtedy organ może rozważać pomocnictwo albo inną formę współdziałania, zależnie od roli tej osoby.
Nie ma jednej odpowiedzi. Przyznanie faktów może czasem pomóc, ale może też niepotrzebnie potwierdzić elementy wymagane do odpowiedzialności karnej. Przed przesłuchaniem warto ustalić swoją rolę procesową, treść zarzutów lub zakres pytań oraz skonsultować strategię z obrońcą.
W części spraw jest to możliwe, zwłaszcza gdy rola sprawcy była ograniczona, nie doszło do wypłaty pieniędzy, szkoda została naprawiona albo sprawca współpracował z organami. O rodzaju kary decyduje jednak sąd, a podstawy łagodniejszego rozstrzygnięcia trzeba wykazać konkretnymi okolicznościami.
Fałszywe zaświadczenie o zarobkach i zatrudnieniu użyte przy kredycie lub pożyczce może prowadzić do odpowiedzialności za podrobienie dokumentu, poświadczenie nieprawdy albo udział w przestępstwie z art. 297 Kodeksu karnego. Podpisanie dokumentu za kierownika dodatkowo zwiększa ryzyko kwalifikacji związanej z fałszowaniem dokumentów. Dla pełniejszego obrazu warto porównać także próba wyłudzenia pożyczki fałszywe zaświadczenie zarobkach.
Najważniejsze dla obrony jest szybkie ustalenie faktów: kto przygotował dokument, kto go podpisał, czy dokument trafił do banku, czy pieniądze wypłacono oraz czy można ograniczyć skutki sprawy. W wielu przypadkach celem obrony jest nie tyle całkowite „wybrnięcie”, ile ograniczenie odpowiedzialności, uniknięcie surowej kary i przedstawienie okoliczności łagodzących.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553.
2. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz.U. 1997 nr 89 poz. 555.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Paulina Olejniczak-Suchodolska
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.