Kategoria: Mandaty, wykroczenia

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z mandatami lub wykroczeniami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Kolizja przy wyjeździe z mostu - kto jest winien?

Michał Soćko • Opublikowane: 2018-05-02

Wyjeżdżałem z mostu, gdzie było zwężenie drogi. Miałem pierwszeństwo, gdyż przewidywał to znak „ustąp pierwszeństwa nadjeżdżającym pojazdom z przeciwka”. Pojazd jadący z przeciwnej strony zatrzymał się za tym znakiem, co ostatecznie doprowadziło do zderzenia bocznego obydwu pojazdów. Gdy na miejsce przyjechała policja, drugi kierowca nie potwierdził tego, że wjechał za znak. Tłumaczył się, że to ja w niego uderzyłem. Dodam, że zarówno ja, jak i drugi kierowca mamy świadków kolizji. Sąd już uprzednio uznał mnie winnym, opierając się na informacjach podanych przez policję. To przeciwko mnie policja skierowała wniosek o ukaranie do sądu. Wkrótce mam rozprawę. Co mogę w tej sprawie zrobić?

Michał Soćko

»Wybrane opinie klientów

Bardzo szczegolowa i dokladna odpowiedz i bardzo pomocna bo wiem co mam dalej robic.Dziekuje.
Ewa
Bardzo dziękuję za porady które były bardzo fachowe, dokładne i bardzo szybko w niskiej cenie. Miałem możliwość zadania dodatkowych pytań w okresie kilku tygodni na które otrzymałem szybko odpowiedzi w tej samej cenie. Na pewno jak zajdzie taka potrzeba będę korzystał z serwisu ePorady24 oraz polecał w rodzinie i moim znajomym.
Stanisław, technik mechanik
Bardzo szybka i fachowa odpowiedź. Szczególne podziękowania dla Pani Izabeli Nowackiej-Marzeion. Polecam każdemu, kto potrzebuje rozwiać prawne wątpliwości.
Anna
Profesionalizm i szybkie / sprawne załatwienie omawianego temat.
Grzegorz, 63 lata, Kontroler Ruchu Lotniczego -Warszawa Obszar /Instruktor STD
Serdecznie dziękuję. Otrzymałam wyczerpującą poradę.
Agnieszka, 60 lat, urzędnik

Kluczowe znaczenie w tej sprawie ma fakt, czy pojazd kierowany przez drugiego kierowcę był w ruchu, czy też był zatrzymany. Jeżeli był w ruchu, to wykonywał Pan manewr wymijania. Jeśli się nie poruszał, to wykonywał Pan manewr omijania.

Powyższe manewry definiuje bowiem ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz. U. 2017 r. Nr 0, poz. 1260; zwana dalej „P.r.d.”). Zgodnie z art. 2 pkt 26 P.r.d. – wymijanie oznacza przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w przeciwnym kierunku. Natomiast stosownie do art. 2 pkt 27 P.r.d. – przez omijanie rozumie się przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody.

Dalej ustawa – Prawo o ruchu drogowym stanowi, jak należy powyższe manewry prawidłowo wykonywać. Zagadnienie to reguluje art. 23 P.r.d.:

Art. 23. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

1) przy wymijaniu zachować bezpieczny odstęp od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu, a w razie potrzeby zjechać na prawo i zmniejszyć prędkość lub zatrzymać się;

2) przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość; omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony;

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

3) przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności:

a) sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia,

b) upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby.

2. Zabrania się cofania pojazdem w tunelu, na moście, wiadukcie, autostradzie lub drodze ekspresowej.”

Z Pana relacji wynika, że drugi pojazd zatrzymał się za znakiem, co utrudniło Panu manewr i to doprowadziło do kolizji bocznej. W takiej sytuacji mamy do czynienia z omijaniem, gdyż drugi pojazd w chwili zdarzenia nie był w ruchu.

Zatem jeżeli drugi pojazd zatrzymał się, bez względu na to czy przed znakiem, czy za znakiem, to Pana obowiązkiem było zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość (art. 23 ust. 1 pkt 2 P.r.d.). Innymi słowy, to Pan jako kierujący pojazdem będącym w ruchu powinien był nie dopuścić do zderzenia się pojazdów.

Na temat bezpiecznego odstępu od omijanego pojazdu wypowiedział się m.in. Sąd Najwyższy. Wyraził on pogląd, że bezpieczeństwo ruchu wymaga, aby odstęp od omijanego pojazdu nie był mniejszy niż 1,5 m (zob.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 1982 r., sygn. akt V KRN 313/81). Jeżeli jednak warunki drogowe uniemożliwiają ominięcie we wskazanej odległości, kierujący pojazdem ma obowiązek odpowiedniego zmniejszenia prędkości (por. Wojciech Kotowski: Komentarz do art. 23 ustawy – Prawo o ruchu drogowym). A jeśli z uwagi na położenie drugiego pojazdu nie było możliwości jego bezpiecznego ominięcia, to nie powinien był Pan kontynuować jazdy.

W tym stanie rzeczy, jeśli pojazd przeciwny w chwili kolizji nie poruszał się, to niestety Pan jest winny kolizji.

Natomiast co mógłby Pan ewentualnie zrobić? Można starać się wykazywać, że drugi pojazd był również w ruchu. Wówczas nie mielibyśmy do czynienie z omijaniem, a z wymijaniem. W takiej sytuacji obydwaj kierowcy są obowiązani zachować bezpieczny odstęp od wymijanego pojazdu, a w razie potrzeby zjechać na prawo i zmniejszyć prędkość lub zatrzymać się.

Będzie to jednak trudne, gdyż, jak Pan zaznaczył, obydwie strony mają swoich świadków. Poza tym sądy często aprobują stanowisko przyjęte przez funkcjonariuszy policji. Wynika to z faktu, że funkcjonariusz był na miejscu zdarzenia, widział uszkodzenia pojazdów etc. i dokonał bezpośredniej oceny zdarzenia.

Przyjmuje się również, że funkcjonariusz policji jest podmiotem niezależnym od stron. Z tego powodu, w sytuacji gdy że jest „słowo przeciwko słowu” rozstrzyga często opinia funkcjonariusza policji.

Istotne jest również to, co zostało zawarte w notatkach służbowych. Pierwsze wyjaśnienia stron i świadków.

Może Pan oczywiście także zażądać przesłuchania obecnych na miejscu zdarzenia funkcjonariuszy. Zadawać im na rozprawie pytania. Aczkolwiek może to spowodować powstanie dodatkowych kosztów (zwrot kosztów stawiennictwa świadków).

Z Pana relacji wynika, że sąd już uprzednio uznał Pana winnym. Jeśli był to wyrok nakazowy to Pana sytuacja w postępowaniu będzie jeszcze gorsza. Zgodnie bowiem z art. 93 § 2 ustawy – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, orzekanie w postępowaniu nakazowym może nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Wydając wyrok nakazowy, sąd uznaje za ujawnione dowody dołączone do wniosku o ukaranie.

Zatem wydając taki wyrok sąd uznaje, że okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Innymi słowy, sąd ma już pogląd na sprawę.

Tak jak wskazałem wyżej, bez przedstawienia solidnych dowodów będzie Panu ciężko o korzystne rozstrzygnięcie. Oprócz jednego świadka nie dysponuje Pan żadnymi dodatkowymi dowodami. Nadto również policja upatruje Pana winy w zaistniałym zdarzeniu.

To, co może Pan z całą pewnością zrobić, to zażądać przesłuchania swojego świadka, drugiego kierowcy oraz świadka drugiego kierowcy. Podczas zadawania pytań drugiemu kierowcy oraz jego świadkowi powinien Pan starać się wykazać wszystkie nieścisłości w wersji strony przeciwnej.

Może Pan również zażądać przesłuchania wezwanych funkcjonariuszy. Zwłaszcza zapytać czy zabezpieczyli ślady zdarzenia, ślady hamowania etc.? Czy zrobili dokumentację fotograficzną uszkodzonych samochodów? Generalnie może Pan zadawać wszelkie pytania odnośnie sprawy.

Może Pan również przedstawić prywatne zdjęcia wskazujące, jak wygląda miejsce zdarzenia, żeby sąd miał wyobrażenie, gdzie doszło do kolizji. Zastanowić się, czy gdzieś w pobliżu nie znajdował się monitoring. Czy jakieś inne postronne osoby mogły widzieć zdarzenie.

Ostatecznie może Pan również wystąpić o powołanie biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, jeśli zebrany materiał dowody, a zwłaszcza dokumentacja fotograficzna będzie umożliwiała wydanie biegłemu takiej opinii.

Wydaje się, że w przypadku omijania (jak twierdzi druga strona) powinny być inne uszkodzenia niż w przypadku wymijania. W tym jednak zakresie należałoby zasięgnąć porady jakiegoś rzeczoznawcy samochodowego, gdyż ja takiej specjalistycznej wiedzy nie posiadam. Pamiętać jednak należy, że opinia biegłego może kosztować. A w razie uznania Pana winnym to Pan będzie obowiązany do pokrycia kosztów postępowania.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z mandatami lub wykroczeniami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »